Mieliśmy dwie debaty prezydenckie i o mały włos nie doszło do trzeciej, wyjątkowej, w hali widowiskowo-sportowej w Lubinie. – Trochę szkoda, bo entuzjazm był niesamowity. Ci, którzy byli na wieczorze wyborczym, wiedzą – mówi Robert Raczyński, prezydent Lubina. – Tam nie było agresji. To była głównie rozmowa o przyszłości Polski. Ludzie byli zadowoleni. Widziałem wtedy niesamowity napis na samochodzie Pawła Kukiza. Jedna dziewczyna napisała mu, że po raz pierwszy płakała przy hymnie – dodaje.
Debata o debacie w Lubinie trwała dłuższy czas. Kukiz zaproponował, że sam mógłby ją poprowadzić. Andrzej Duda od razu przystał na jego pomysł. Bronisław Komorowski najpierw milczał, potem odmówił, a następnie zmienił zdanie. Stronom nie udało się jednak dojść do porozumienia i debaty, którą planowano właśnie na dzisiaj, nie będzie. Sztab Komorowskiego nie chciał się bowiem zgodzić na warunki Kukiza.
– Trochę szkoda, bo entuzjazm był niesamowity – mówi prezydent Raczyński, który liczył, że być może właśnie podczas spotkania w Lubinie usłyszy odpowiedź na nurtujące go oraz jego rodzinę i znajomych pytania. – Dwie debaty, które mieliśmy w Polsce, w ogóle nie wspomniały o młodych ludziach. Tak jakby kandydaci chcieli podtrzymać swój własny elektorat, natomiast nie poszukiwali nowych twarzy i nowych idei, które były prezentowane przez nowych ludzi w polityce, takich jak Paweł Kukiz. Uważam, że obie debaty były miałkie i nieprzyszłościowe, bo obie były skoncentrowane na elektoracie w większości powyżej 50 lat. Ja tam nie znalazłem odpowiedzi na pytania moich córek. Kręciło się wokół tych tematów samych tematów, a przecież miliony Polaków powiedziały, że ich te tematy w ogóle nie interesują – dodaje.
Prezydent Lubina choć nie zdradza na kogo będzie głosował, to zapewnia, że pójdzie na wybory. – Ja zagłosuję na pewno, bo to obowiązek. Zbyt dużo ludzi zginęło, byśmy mieli dziś taką możliwość – głosowania i wyboru. Co do kandydatów, to czekam do ostatniej chwili, być może któraś ze stron mnie przekona – stwierdza prezydent Raczyński.
Poniżej materiał filmowy:





