Qczaj dał lubinianom zastrzyk pozytywnej energii

3423

Ponad 400 pozytywnie zakręconych osób pojawiło się dziś na wspólnym treningu w hali Regionalnego Centrum Sportowego. Wśród obecnych dominowała oczywiście płeć piękna, choć znalazło się też kilku panów.  Nic dziwnego, bo gościem specjalnym był Daniel Kuczaj, czyli jeden z najpopularniejszych kulturystów i trenerów personalnych w Polsce. Gwiazda z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru poderwała wszystkich do ćwiczeń.

Najpierw był koszykarski camp z udziałem Marcina Gortata, później trening z Ewą Chodakowską. Oba te wydarzenia okazały się medialnym, organizacyjnym i frekwencyjnym sukcesem. Dlatego też stowarzyszenie Lubin 2006 i Fitarena postanowiły na tym nie poprzestawać i razem zorganizowały kolejną inicjatywę tak dużego kalibru. Sądząc po ogromnym zainteresowaniu prawdopodobnie nie ostatnią. Tym razem do naszego miasta przyjechał znany i lubiany Daniel Kuczaj, aby nieco rozruszać mieszkańców Zagłębia Miedziowego. Wejściówki na ten wyjątkowy trening rozeszły niczym świeże bułeczki – już kilka dni od uruchomienia zapisów organizatorzy mieli komplet chętnych.

– Utwierdzam się w przekonaniu, że takich eventów powinno być coraz więcej. Jestem bardzo dumny z tego, że Fitarena i Lubin 2006 może być częścią tak wielkiej, wspaniałej imprezy, jak ta – mówi Przemysław Tadla, właściciel Fitareny.

Zanim w hali RCS pojawił się długo wyczekiwany gość, instruktorki Fitareny przeprowadziły efektowną rozgrzewkę z elementami technicznymi, jak i tańców, w tym oczywiście zumby.

Gdy do podestu zbliżał się już Daniel Kuczaj większość dziewczyn i kobiet w pierwszej kolejności chwyciła za… telefony, by zrobić zdjęcie kulturyście.

– Od wczoraj chodzę totalnie naładowany, po tym jak od pewnej 60-letniej Grażyny usłyszałem, że dzięki mnie się rozwodzi z mężem, który przez wiele lat ją źle traktował. Za parę dni w mediach podadzą, że w Polsce jest rekordowa liczba rozwodów – zaczął żartobliwie Qczaj, wprawiając wszystkich w dobry nastrój, który  utrzymywał się już do końca.  

Żarty, żartami, a trening treningiem. Tu znany youtuber nie zamierzał odpuszczać, zwracając dużą uwagę na technikę wykonywanych ćwiczeń.  Na początek w ruch poszły mięśnie pośladków i ud, później był brzuch, plecy, ramiona itd. Czasem tylko kilkusekundowa przerwa na złapanie oddechu i łyk wody. Jednak nikomu to szybkie tempo nie przeszkadzało. Atmosfera była świetna, a znakomity humor na twarzach trenujących widoczny było gołym okiem. Sam prowadzący również nie krył zadowolenia.

– Bardzo się cieszę. Myślę, że gdyby można było tu zaprosić więcej osób to pewnie frekwencja byłaby dużo wyższa. Dostałem mnóstwo sygnałów, że zainteresowanie jest znacznie większe, ale niestety takie są wymogi. Zapraszam na kolejne imprezy z moim udziałem. W największym treningu, jaki przeprowadzałem, uczestniczyło 3 tysiące osób. Czuje się tu naprawdę super. Zawsze tak jest, jak mam przed sobą ludzi, jak inni czerpią ode mnie energię – mówi Daniel Kuczaj.

Trener zachęcił też wszystkich do aktywnego spędzania czasu.

– Wyjdźcie z domu i zacznijcie się ruszać, bo inaczej zgnijecie na kanapach i nic fajnego w waszym życiu się nie wydarzy. Ludzie lubią się umartwiać, bo tak jest po prostu łatwiej. Żeby coś zrobić ze sobą, trzeba podjąć decyzję i odpowiednie kroki. Od siedzenia tylko zdrętwieje tyłek. Na szczęście idzie to wszystko w dobrym kierunku. Ważne też, żebyśmy nie popadli w drugą skrajność, czyli, żeby ludzie nie mieli na tym punkcie fisia – uważa Qczaj.