Psy w kagańce. Nie tylko agresywne

20

Gmina Lubin chciałaby raz na zawsze rozwiązać problem psów wałęsających się bez niczyjego nadzoru. Pomysłów na to jest kilka. Pierwszym z nich, niejako wprowadzeniem w temat, będą konsultacje społeczne, które odbędą się już pod koniec tego miesiąca.

Choć psy bez nadzoru od zawsze biegały po polskich wsiach i zapewne jeszcze długo będą biegać, to stają się coraz większym problemem. – Dostajemy coraz więcej sygnałów o ludziach pogryzionych przez takie błąkające się psy – mówi Maja Grohman, rzecznik wójta gminy Lubin Tadeusza Kielana. – A chcielibyśmy, żeby dzieci i dorośli mogli chodzić po gminie Lubin bez obawy o swoje bezpieczeństwo – dodaje.

Gmina szuka więc rozwiązania problemu. Na początek zapyta mieszkańców, co sądzą o wprowadzeniu obowiązku nakładania kagańca wszystkim psom wyprowadzanym poza granice posesji. Przygotowano specjalne ankiety, które można znaleźć między innymi na gminnej stronie www.ug.lubin.pl . Należy je wypełnić i zanieść do sołtysa lub do Urzędu Gminy Lubin.

– Konsultacje społeczne są dobrą formą kontaktu z mieszkańcami, dlatego chętnie z nich korzystamy – mówi rzecznik wójta Tadeusza Kielana, zastrzegając jednocześnie, że nie są one wiążące i to do władz gminy należy ostateczna decyzja.

Ustawa reguluje jedynie sprawę psów ras uznawanych za agresywne. Nie ma obowiązku zakładania kagańca pozostałym psom. Władze gminy zdają sobie sprawę, że gdyby objęły lokalnie takim prawem wszystkie psy, mogłoby ono pozostać martwe i nikt by go nie przestrzegał. Jednak próbują jakoś opanować sytuację i uzmysłowić właścicielom psów, że nie mogą one biegać po wsi bez nadzoru.

– Mamy też kilka innych pomysłów, ale to na razie jedynie plany – dodaje Maja Grohman. – Między innymi myślimy o zachipowaniu wszystkich psów, a także o przeprowadzaniu częstszych akcji odławiania psów biegających bez nadzoru – wyjaśnia.

Właściciel takiego odłowionego psa, odbierając go, musiałby zapłacić mandat. – Jak pokazuje przykład Chocianowa, który właśnie w ten sposób radzi sobie z psami, na dziesięć odłowionych czworonogów, po osiem zgłaszają się właściciele. A ponieważ płacą mandaty, następnym razem bardziej pilnują swoich psów – stwierdza Maja Grohman. – Wiemy, że od pytania o kagańce do wprowadzenia takiego prawa jest długa droga. Chcemy jednak poznać zdanie mieszkańców na temat psów biegających bez nadzoru i być może znaleźć rozwiązanie problemu – kończy.

Ankietę można znaleźć tutaj: http://web.ug.lubin.pl/new/konsultacje-spoleczne-w-gminie-lubin/


POWIĄZANE ARTYKUŁY