Harcerze kończą powoli wędrówkę po Lubinie ze światełkiem betlejemskim. Dziś odwiedzili urząd miejski, a wcześniej byli również między innymi na sesji rady miejskiej czy w starostwie.
– Około tygodnia potrzebujemy, żeby roznieść światełko po mieście. Działa sporo drużyn, więc idzie nam to sprawnie. Byliśmy w różnych instytucjach, szkołach, a także parafiach. Właściwie już kończymy – mówi Łukasz Nowicki, komendant lubińskiego hufca ZHP.
Dziś z życzeniami i światełkiem harcerze zawitali do lubińskiego magistratu.
– Rozprowadzimy światełko betlejemskie dalej, po każdym pokoju w urzędzie – zapewnia Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina, który odebrał od harcerzy światełko.
Jeśli jakiś lubinianin również chciałby mieć u siebie w domu światełko betlejemskie, może je odebrać w biurze lubińskiego hufca przy ulicy 1 Maja dzisiaj między 16 a 17, albo jutro miedzy godziną 15 a 16.
– Można też światełko odebrać z lubińskich parafii – dodaje Łukasz Nowicki.
Światełko betlejemskie przebyło długą drogę z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Harcerki i harcerze Związku Harcerstwa Polskiego otrzymali je bezpośrednio od słowackich skautów. A ci z kolei wcześniej odebrali je z Wiednia.





