Przystanek za zakrętem

28

Przystanek autobusowy postawiono tuż za zakrętem. Nie ma wiaty, ani żadnej lampy. Trochę wygląda to tak, jakby ten znak stał tu z przypadku. – Tam dojdzie do tragedii! – ostrzega mieszkaniec Krzeczyna Małego.

– Wcześniej nie było tu przystanku ani słupka, ani linii przystankowej na drodze, czyli znaku poziomego, a autobusy zatrzymywały się dalej na tak zwanej małej krzyżówce i problemu nie było. Nowy przystanek stwarza niebezpieczeństwo. W momencie zatrzymania się autobusu na drodze tuż za zakrętem, może najechać inny pojazd zaskoczony po pokonaniu zakrętu. Mało tego, przystanek w ogóle nie jest oświetlony – pisze w mailu mieszkaniec Krzeczyna Małego.

Przystanek został postawiony zgodnie z wszelkimi przepisami i jak się dowiedzieliśmy we wrocławskim oddziale Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei, jego lokalizacja została zatwierdzona przez odpowiednie służby, między innymi policję. W Krzeczynie Małym ulokowanie przystanku ogólnie stwarza problem, bo droga w tej miejscowości składa się właściwie z samych zakrętów.

Wcześniej autobusy rzeczywiście zatrzymywały się dalej, na wysokości wiaty przystankowej po przeciwnej stronie ulicy. Jednak jak mówi Krzysztof Kiniorski, rzecznik DSDiK we Wrocławiu, zmieniły się przepisy i autobusy nie mogą się już stawać w tym miejscu. Postawiono więc przystanek gdzie indziej.

– Teoretycznie nie powinno być tam żadnego zagrożenia. Jest ograniczenie prędkości do 40 kilometrów na godzinę. W praktyce bywa jednak różnie. Wolimy dmuchać na zimne. I skoro dostajemy takie sygnały od mieszkańców, postaramy się przestawić ten przystanek – mówi Krzysztof Kiniorski. 

W ciągu najbliższego miesiąca przystanek powinien zostać przesunięty, jeśli oczywiście uda się uzyskać wszystkie zatwierdzenia. To musi potrwać, ponieważ najpierw trzeba przygotować projekt, potem go zaopiniować u odpowiednich służb, a na końcu zatwierdzić.

Przystanek stanie nieco dalej, w pobliżu miejsca, gdzie od ulicy odchodzi droga gruntowa, koło budynku mieszkalnego. – Nie wiemy, czy właściciel będzie zachwycony, że będzie miał takie sąsiedztwo. Spróbujemy jednak, bo jest to jedyne miejsce, gdzie ten znak możemy umieścić. Gdy przestawimy przystanek, będziemy obserwować, czy będą jakieś spostrzeżenia od mieszkańców i czy wzrośnie poczucie bezpieczeństwa – dodaje rzecznik DSDiK.


POWIĄZANE ARTYKUŁY