Przed lubinianką finał „Mam talent”

9

Ćwiczy wytrwale codziennie, tak jak do tej pory. Ale przyznaje, że denerwuje się coraz bardziej. – Poprzeczka jest zawieszona wysoko. Wszyscy oczekują ode mnie dobrego występu. A ja nie chcę zawieść tych, którzy okazują mi tyle sympatii i liczą na mnie – mówi lubinianka Liliana Iżyk, która już za tydzień, 28 listopada, zmierzy się z talentami z całej Polski w finale programu TVN „Mam talent”. To widzowie, głosując, zdecydują, kto wygra rywalizację.

Liliana nie może zdradzić, co zaśpiewa w sobotę. Do zachowania tajemnicy zobowiązuje ją regulamin programu. – Myślę, że to będzie ciekawe i zaskakujące. Nie to co „Rusałka” Dvoraka, dzięki której przeszłam castingi – mówi tajemniczo. – Ćwiczę codziennie po półtorej godziny, ale nie tylko utwór, który zaśpiewam podczas finału „Mam talent”, ale również inne rzeczy – dodaje.

Liliana wybrała już też kreację, w której wystąpi, ale tym nie zaprząta sobie aż tak bardzo głowy. Jeśli reżyserowi nie spodoba się sukienka, producenci wybiorą inną, a ufa ich doświadczeniu i w to, że zadbają, aby czuła się w wybranym stroju komfortowo. – Oby tylko buty nie były za wysokie, żebym się nie przewróciła. Tylko o te buty się boję – dodaje z uśmiechem.

Choć finał programu „Mam talent” odbędzie się dopiero w sobotę, to Liliana wyruszy do Warszawy już w czwartek. Czekają ją jeszcze próby w studiu telewizyjnym. Lubinianka będzie miała silną grupę wsparcia. Na widowni kibicować jej będzie 15 osób. – Oczywiście moja mama, ale też kuzynka, która specjalnie przyjedzie z Londynu. Będzie też koleżanka, z którą poznałam się i zaprzyjaźniłam w czasie castingów do programu – dodaje Liliana.

Lubinianka przyznaje, że ma tremę przed występem. Odczuwa też presję. – Obcy ludzie piszą do mnie na Facebooku, że bardzo im się podobał mój występ i nie mogą się już doczekać kolejnego. Nie chcę nikogo zawieść i jeszcze bardziej się denerwuję – wyznaje Liliana.

Gdy pytamy, czy wie, z kim będzie rywalizować w finale „Mam talent”, odpowiada, że oczywiście. Ogląda każdy odcinek programu i wysyła SMS-y na swoich ulubieńców.

– Na planie programu „Mam talent” spotkałam wiele wspaniałych, utalentowanych osób. Nie mogę powiedzieć, że kibicuję tylko jednej z nich. Bardzo polubiliśmy się z grupą Scorpion Dance i choć rywalizowaliśmy w pierwszym odcinku, to oni wysyłali na mnie SMS-y, bo tak mi kibicowali, a ja im – mówi lubinianka.

Teraz to od widzów będzie zależeć, kto wygra tę edycję programu „Mam talent”. Choć Liliana mówi, że i tak cieszy się z tego, co udało się jej osiągnąć i uważa, że doszła daleko, to zapewne skrycie liczy na głosy i przyjazne opinie. Lubinianie mogą pomóc Lilianie dojść jeszcze dalej, wystarczy 28 listopada obejrzeć program i wysłać SMS-a, głosując na dziewczynę z Lubina śpiewającą utwory klasyczne.

Liliana była ostatnio gościem TV Regionalnej. Wywiad możecie obejrzeć tutaj: https://youtu.be/rNWV5otMnhA