Lubinianie zamiast z papierowych autobusowych biletów okresowych korzystają z kart elektronicznych. Co jakiś czas trzeba je doładować. A z tym, jak mówi pan Jerzy, nie zawsze jest łatwo. – 16 listopada usiłowałem to zrobić w PTTK w rynku. Pocałowałem klamkę, bo PTTK w tym dniu był nieczynny. Pomyślałem, że zrobię to w sobotę na dworcu PKS. Okazało się to też niemożliwe, gdyż w soboty kasa na dworcu jest nieczynna – relacjonuje lubinianin. Do tego nie można za taki bilet zapłacić kartą ani przez internet. Ma się to jednak zmienić.
– Żeby doładować bilet, trzeba osobiście odwiedzić PTTK w rynku lub też kasy biletowe na dworcu PKS. Moje przygody dowodzą, że to nie jest takie proste – mówi pan Jerzy. – Ponadto nie można opłacić należności za bilet kartą kredytową, płatniczą czy zbliżeniową. Brakuje również możliwości płacenia za bilet via internet lub przelewem. Czy zostanie to zmienione? – pyta.
Rzeczywiście coraz więcej lubinian korzysta z elektronicznych biletów okresowych. Urząd miejski planuje wprowadzić pewne modyfikacje.
– Chcemy utworzyć dodatkowy punkt sprzedaży na osiedlu Przylesie, bo obecnie są trzy – na dworcu PKS (czynny w dni robocze od 9 do 17), w PTTK (dni robocze 8-16) oraz na pętli Ustronie (od 6 do 20, a w soboty 8-16) – mówi Rafał Rozmus, naczelnik wydziału infrastruktury lubińskiego magistratu. – Zrobimy także dodatkowe punkty doładowujące w miejscach o nasilonym ruchu pasażerów oraz postawimy automaty doładowujące. Ponadto planujemy wprowadzenie dodatkowej formy biletu jako elektronicznej portmonetki.
Urząd pracuje też nad umożliwieniem lubinianom zakupu i doładowania takiego okresowego biletu elektronicznego przez internet. Magistrat chce, by owa karta umożliwiła opłaty w innych instytucjach miejskich.
Kiedy zostaną wprowadzone wszystkie te zmiany, na razie naczelnik nie jest w stanie powiedzieć.
– Termin wprowadzenia poszczególnych zmian uzależniony jest od możliwości finansowych miasta – dodaje Rafał Rozmus.





