Od dawna mówi się, że Paweł Kukiz niesiony na fali sukcesu po wyborach prezydenckich utworzy ruch obywatelski, który będzie ubiegał się o miejsca w parlamencie. Wśród kandydatów do Sejmu wymienia się różne nazwiska, między innymi Roberta Raczyńskiego, prezydenta Lubina. – Posłowanie to udręka dla rodziny – stwierdza krótko pytany o to włodarz miasta.
Paweł Kukiz nigdy nie zaprzeczał, że parlament jest jego celem. W ten sposób chce walczyć o „państwo dla obywateli”. Był wielkim zaskoczeniem wyborów prezydenckich, bo zdobył bardzo duże poparcie – zagłosowało na niego ponad 20 procent wyborców.
– Tego potencjału i tej wielkiej szansy na zmianę pokoleniową nie można zmarnować. Dlatego chcemy byście poszli dalej z nami, po Polskę dla Obywatela, nie politycznych klanów! – pisze na swoim Facebooku Kukiz, zapewniając jednocześnie, że nie będzie tworzył partii politycznej. – To ma być oddolny Ruch Obywatelski, Ruch Pozytywnej Zmiany i Zdrowego Rozsądku, którego brakuje w polskim życiu publicznym. Wszyscy, którym leży dobro Polski na sercu niech czują się zaproszeni. Działamy razem, oddolnie w swoich małych Ojczyznach. Organizujmy się! W drugiej połowie czerwca spotkamy się zgodnie z obietnicą w Lubinie! – czytamy.
Kto wystartuje razem z Kukizem do parlamentu w jesiennych wyborach, tego jeszcze nie wiadomo. Jednak mówi się już o kilku nazwiskach. Wśród kandydatów wymieniany jest między innymi prezydent Lubina. Co o tym sądzi sam zainteresowany?
– Po pierwsze, wszystko jest bardzo wczesne. Na pewno będę wspierał Kukiza i robił wszystko, żeby mu się udało, a także ludziom, którzy z nim współpracują – mówi prezydent Raczyński. – Natomiast, czy wstąpię na posła? Już wszystkie partie proponowały mi posłowanie. To jest udręka dla rodziny, w związku z czym trzeba ostrożnie podejmować takie decyzje – dodaje.
Poniżej materiał filmowy:





