Premiery w kinie Muza

114

„Ślub doskonały”, „Niebezpieczni dżentelmeni” oraz dla najmłodszych „Zadziwiający kot Maurycy” – te filmy od dzisiaj, 20 stycznia, można obejrzeć w lubińskim kinie Muza.

„Ślub doskonały”

Wszystkie trzy produkcje będą wyświetlane do 2 lutego. Ponadto jeszcze przez tydzień, do 26 stycznia, na ekranach kina Muza gościć będzie film „Gra fortuny”.

Natomiast kinomani w najbliższym DKF-ie 25 stycznia obejrzą produkcję „W trójkącie”.

Szczegółowy repertuar oraz cennik biletów można znaleźć na stronie ckmuza.eu.

O filmach:

„Ślub doskonały”

Jak wiele rzeczy może pójść „nie tak” w najważniejszym dniu Państwa Młodych? O wiele, wiele… WIELE więcej niż myślisz. Oto komedia pomyłek, w której próba ustalenia kto kim jest naprawdę i co przed kim ukrywa, wydawać się będzie nie do rozplątania. „Ślub doskonały” to nowy film producenta hitu „Mayday” – Wojtka Pałysa na podstawie scenariusza, który napisał wraz z reżyserem filmu Nickiem Moranem oraz współautorką niezapomnianych „Lejdis” – Hanną Węsierską.

Na ekranie zobaczymy Adama Woronowicza, Aleksandrę Adamską (niezapomniana Pati z serialu „Skazana”), Ewę Kasprzyk, Krzysztofa Stelmaszyka, Piotra Głowackiego, Magdalenę Lamparską, Aleksandrę Popławską, Pawła Deląga, Sandrę Staniszewską, Krzysztofa Czeczota, Andrzeja Grabowskiego, Tomasza Oświecińskiego, Filipa Chajzera i wielu innych. Podobnie jak przy „Mayday” pomysł na film powstał na podstawie brawurowej sztuki teatralnej, tym razem autorstwa Robina Hawdona.

Ten ślub nie zapowiadał się najlepiej już od samego początku. Panna młoda (Aleksandra Adamska) jest w ciąży, a jej zaborcza mamusia (Ewa Kasprzyk) nie chce słyszeć o prawdziwym ojcu dziecka. Pan młody (Adam Woronowicz) w zasadzie nie zna swojej przyszłej żony, a do ożenku został zmuszony wymownym szantażem przez przyszłą teściową. Gdy nastaje dzień ślubu, rusza lawina zdarzeń. Pan młody budzi się w apartamencie dla nowożeńców z gigantycznym bólem głowy po hucznym wieczorze kawalerskim, u boku nieznajomej kobiety… Wkrótce okaże się, że tu każdy ma coś do ukrycia. Ten dzień zaczyna niebezpiecznie zapowiadać się jak największa katastrofa w życiu przyszłej teściowej, teścia, świadka, wedding planerki i wszystkich dookoła. Opresja w jakiej się znaleźli i wyjście z niej cało, wydawać się będzie niemożliwą woltą. A nawet jeśli im się uda, będzie to tylko sekunda ciszy przed burzą i preludium do tego, co jeszcze ich czeka. Jedno wydaje się pewne: o tym ślubie jeszcze długo będzie się mówić. Tylko pytanie… czy tak, jak chciała mamusia?

„Zadziwiający kot Maurycy”

Pierwszy animowany film fabularny oparty na twórczości kultowego pisarza Terry’ego Pratchetta. Kot Maurycy obmyśla przekręt doskonały. Wspierany przez „cichego wspólnika” wędruje od miasta do miasta, naciągając ludzi na rzekomą „plagę szczurów”, którą tylko dźwięk magicznego fletu jest w stanie pokonać. Prawda jest jednak taka, że gryzonie to dobrzy kumple Maurycego, bardzo sprytni i wygadani, a instrument jest zaczarowany tylko z nazwy. Jako że nikt nie podejrzewa oszustwa, interes idzie świetnie i gang Maurycego szybko się bogaci. Prawdziwe wyzwanie jednak dopiero przed ekipą. Wszystko zaczyna się, kiedy wesoła szajka trafia do miasteczka, w którym ktoś inny próbuje wcielić w życie własny niecny szwindel. Czy Maurycy i spółka, wspierani przez córkę burmistrza Melissę, zdołają odkryć, kto za tym wszystkim stoi i uratować mieszkańców, zanim będzie za późno?

„Niebezpieczni dżentelmeni”

Plejada wybitnych polskich aktorów odsłaniająca nieznane oblicze słynnych i kultowych postaci oraz piętrowa zagadka kryminalna i niepowtarzalna atmosfera Zakopanego –  wszystko to w reżyserskim debiucie fabularnym Macieja Kawalskiego. „Niebezpieczni Dżentelmeni” to iskrzący dowcipem i tętniący akcją komediowy kryminał, w którym równie ważne jak to „kto zabił?”, jest pytanie „kogo zabito?”. 

Tadeusz Boy-Żeleński (Tomasz Kot), Witkacy (Marcin Dorociński), Joseph Conrad (Andrzej Seweryn) i Bronisław Malinowski (Wojciech Mecwaldowski) – cztery znakomitości zakopiańskiej bohemy – budzą się po mocno zakrapianej, całonocnej imprezie. Głowy pękają im od kaca, nikt nic nie pamięta, a sytuacji nie poprawiają znalezione na podłodze zwłoki nieznanego mężczyzny. Dodatkowo do drzwi domu dobijają się właśnie stróże prawa, a to dopiero początek kłopotów. Rozpoczyna się wyścig z czasem, w którym bohaterowie muszą uwolnić się nie tylko od podejrzeń, ale także od równie niebezpiecznych środowiskowych plotek i jak najszybciej wyjaśnić zagadkę tajemniczej śmierci. Wkrótce za sprawą tych błyskotliwych i uwielbiających ryzyko dżentelmenów tętniące kulturalnym życiem Zakopane stanie się tłem wielkiej intrygi, w którą zamieszani będą gangsterzy, artyści i politycy, w tym Zofia Nałkowska czy Józef Piłsudski. Na drodze bohaterów stanie również Lenin we własnej osobie, który akurat zawitał do Poronina…

„Gra fortuny”

Guy Ritchie – twórca „Dzentelmenów”, „Przekrętu” i „Porachunków” z wielkim rozmachem wkracza w świat szpiegowskiego kina akcji. Humor w stylu „Ocean’s Eleven”, intryga na miarę najlepszych filmów o Bondzie, a wszystko w unikalnym stylu twórcy „Sherlocka Holmesa”. As wywiadu Orson Fortune i jego ekipa werbują największego gwiazdora Hollywood, by pomógł im udaremnić transakcję sprzedaży supernowoczesnej broni, która zagraża światu.

Twardziel Jason Statham kontra złoczyńca Hugh Grant, a w drugim planie znakomity raper w swojej pierwszej dużej roli, czyli Bugzy Malone.

„W trójkącie”

Nagrodzona Złotą Palmą szalona komedia, której akcja rozgrywa się na luksusowym jachcie, pośród najbogatszych ludzi świata. Ocean szampana, morze pieniędzy i kapitan, który zawsze płynie pod prąd (brawurowy występ Woody’ego Harrelsona) – tak zaczyna się rejs na miarę naszych czasów. Statkiem podróżuje para modeli-celebrytów, Carl (Harris Dickinson) i Yaya (Charlbi Dean), ale ich wycieczka szybko przestaje nadawać się na Instagram. Nagły sztorm – a raczej kałszkwał – sprawia, że owoce morza wracają tam, skąd przyszły, i demoluje jacht, a wraz z nim rozsadza całą społeczną hierarchię. Wywołujący salwy śmiechu film Rubena Östlunda („Turysta”, „The Square”), jednego z najlepszych europejskich reżyserów, to bezlitosna satyra na bogatych, a także kapitalna metafora naszych czasów. Wszyscy płyniemy statkiem, który już dawno obrał kurs na katastrofę. Uratuje nas tylko śmiech!