Już 7 sierpnia lubinianie dotrą na Jasną Górę. Zanim to jednak nastąpi czeka ich długa droga w XXIII Pieszej Pielgrzymce z Legnicy – do celu dojdą dopiero po 280 kilometrach. – Idziemy z Bogiem i modlitwą. Na pewno damy radę – zapewniają uczestnicy wyprawy.
Czasu coraz mniej, chęci z każdym dniej więcej. Mieszkańcy już cieszą się na samą myśl o podróży. – Nie liczymy kilometrów, bo tak naprawdę nie o to tu chodzi. Liczy się wspólny cel, który przyświeca wszystkim razem i każdemu z osobna. Każdy ma swoją intencję, którą niesie do Boga – opowiadają parafianie z kościoła św. Barbary w Lubinie.
– Trudno w tej chwili powiedzieć ile osób zgłosiło chęć uczestnictwa. Zainteresowanie jest duże, 80 procent to młodzi ludzie – mówi ksiądz Tomasz Hęś, przewodnik pierwszej grupy pielgrzymki na Jasną Górę. – Zapisy trwają cały czas, nie ma żadnych ograniczeń czasowych. Ludzie podchodzą do przewodnika i dopisują się nawet w czasie marszu – dodaje.
Pielgrzymka pierwszej grupy tzw. „jedyneczki”, którą tworzą mieszkańcy Polkowic, Ścinawy i Lubina, wyruszy 28 lipca spod kościoła św. Barbary o godzinie 9.00 i połączy siły z grupą szóstą, salezjańską – skupiającą Lubin, Chocianów i okolice. Na uczestników dziennie czekać będzie 20-30 km pieszej wędrówki. Przez całą drogę czuwać nad nimi będzie lekarz.
– To nie jest zwykła wycieczka. Na pewno wszyscy odetchną od codzienności i naładują akumulatory –zapewnia ksiądz. – Na wiele spraw można spojrzeć z innej perspektywy. W tym wszystkim najważniejsza pozostaje intencja – dodaje.





