Pozbawią posła immunitetu?

11

Czarne chmury nad posłem SLD Ryszardem Zbrzyznym. Sejmowa Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich będzie dziś rozpatrywać wniosek legnickiej prokuratury o uchylenie immunitetu parlamentarzysty. A wszystko dlatego, że – jak podejrzewają śledczy – poseł składał fałszywe zeznania, broniąc syna, który jechał samochodem pod wpływem alkoholu i spowodował wypadek.

To już drugie podejście sejmowej komisji do sprawy parlamentarzysty z SLD. Pierwszy raz poseł miał składać wyjaśnienia w grudniu ubiegłego roku. Do Warszawy pojechała nawet prokurator Ryszarda Beni, szefowa legnickiej prokuratury rejonowej, ale termin okazał się bardzo niefortunny. W tym samym czasie Sejm zajmował się przyszłorocznym budżetem, a lubiński poseł podczas dyskusji przedstawiał stanowisko SLD.

Kolejny termin przesłuchania posła komisja wyznaczyła na dzisiaj. – Pani prokurator Beni po raz kolejny pojechała do Warszawy. Zobaczymy jaką decyzję podejmą posłowie i czy w ogóle temat ten będzie omawiany – tłumaczy Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Niezależnie od tego, jakie będzie stanowisko Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich, ostateczną decyzję o ewentualnym uchyleniu posłowi immunitetu, podejmie Sejm. Drugi z lubińskich parlamentarzystów Norbert Wojnarowski z PO już teraz zapewnia, że będzie głosował przeciw. – Ryszard Zbrzyzny to porządny człowiek – argumentuje.

Przypomnijmy, że sprawa zaczęła się pięć lat temu, kiedy syn posła, jadąc wieczorem do domu, spowodował kolizję. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał prawie promil alkoholu w organizmie. Później lubinianin zmieniał zeznania. Raz informował, że to jego żona kierowała autem, innym razem, że kolega.

Parlamentarzysta zapewnił przed sądem, że w dniu stłuczki był akurat w domu. Przekonywał, że syn był tego dnia trzeźwy. I właśnie te zeznania podważa prokuratura. Szymon Z. został skazany, a śledczy wzięli się za posła.

– Prokuratura w Legnicy, za pośrednictwem prokuratora generalnego, skierowała do Sejmu wniosek o zgodę na pociągniecie posła do odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań – tłumaczy prokurator Liliana Łukasiewicz. Jeśli niższa izba parlamentu wyrazi zgodę i pozbawi Zbrzyznego immunitetu, ten zostanie przesłuchany w charakterze podejrzanego i usłyszy ewentualne zarzuty. Za składanie fałszywych zeznań grozi do trzech lat więzienia.


POWIĄZANE ARTYKUŁY