Posłanka straciła prawo jazdy

23

Jechała za szybko, jakby zapominając o nowych przepisach w ruchu drogowym – posłanka Platformy Obywatelskiej Ewa Drozd przekroczyła dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym i straciła prawo jazdy. Lubińska policja zatrzymała ją na drodze krajowej nr 36, w pobliżu zjazdu do Castoramy.

– Wczoraj około godziny 7.20 na drodze krajowej nr 36 policjanci z wydziału ruchu drogowego lubińskiej policji zatrzymali do kontroli kierującą samochodem osobowym marki Toyota za przekroczenie dozwolonej prędkości. Pomiar wykazał, że kobieta jechała 103 km/h, choć obowiązuje tam ograniczenie do 50 km/h – informuje aspirant sztabowy Jan Pociecha, oficer prasowy lubińskiej komendy.

W konsekwencji parlamentarzystka straciła prawo jazdy na trzy miesiące. Każdy kierowca w tym przypadku otrzymałby też 500 zł mandatu i 10 punktów karnych, ale posłankę chroni immunitet poselski. Policjanci nie wystawili mandatu, tylko sporządzili notatkę, która trafi do marszałka Sejmu.

Parlamentarzystka zapewnia jednak, że jest gotowa ponieść pełne konsekwencje. – Od razu powiedziałam policjantom, że jestem gotowa przyjąć mandat. To samo przekażę też pani marszałek Sejmu. Chcę być traktowana jak każdy normalny obywatel – zapewnia Ewa Drozd.

Posłanka PO zapewnia, że na co dzień jest ostrożnym kierowcą. – Zawsze zdejmuję nogę z gazu i hamuję, kiedy wjeżdżam w teren zabudowany. Jeżdżę od ośmiu lat i nigdy nie zostałam zatrzymana przez policję za przekroczenie prędkości. W tym przypadku zwyczajnie się zamyśliłam. Przede mną jechało inne auto, ja nie spojrzałam na prędkościomierz. Jechałam na lotnisko, a stamtąd leciałam na posiedzenie Sejmu, więc układałam sobie różne sprawy w głowie. Tak się stało, że przekroczyłam prędkość. Przyjmuję tę karę z pokorą i mam nauczkę na przyszłość, by jeszcze bardziej uważać – podkreśla parlamentarzystka. https://youtu.be/iBKC8hVZfAo


POWIĄZANE ARTYKUŁY