Był bardzo słaby i wychudzony kiedy znalazła go jedna z lubinianek. Kobieta powiadomiła straż miejską i tym samym udało się uratować życie 2-miesięcznego szczeniaka.
Strażnicy dowieźli go do lecznicy Animvet ze Starego Lubina, gdzie biegał wzdłuż torowiska. – Pieskowi udzielono pomocy.Gdy tylko będzie w lepszej kondycji, chętni będą mogli go zaadoptować – opowiada weterynarz Marek Walkowicz.
W lecznicy przebywa też suczka, 6-, 7-miesięczna, podobna do husky’ego. Psina od kilku dni błąkała się po placu zabaw przy ul. Pawiej. Ostatnio widać było, że coś jej dolega. Zaniepokojeni mieszkańcy okolicznych bloków zawiadomili straż miejską.
![]()
– Psina jest bardzo przestraszona. Być może była bita. Podniesiona ręka, źle jej się kojarzy, warczy i kuli się – mówi weterynarz Marek Walkowicz. – Ma ślady starych ran. Suczce udzielono pomocy, ale zaadoptować ją powinna osoba cierpliwa, która będzie potrafiła okazać tej psinie dużo ciepła.
Oba zwierzaki czekają na nowy dom. Kontakt z lecznicą przy ul. Słowiańskiej, pod numerem tel.: 76 842 17 88. Najlepiej w godzinach 9-18.





