Porzucił niemowlę na komendzie

18

Przyszedł ze swoją półroczną córeczką na policyjną dyżurkę twierdząc, że znalazł dziecko na terenach lotniska. Gdy maleństwem zajęli się policjanci, w komendzie pojawiła się zmartwiona matka niemowlaka. 23-letni ojciec przebywa już w areszcie, a funkcjonariusze wyjaśniają dlaczego chciał pozbyć się swojego dziecka.

Sytuacja miała miejsce w niedzielę, 2 lutego. – Zgłosił się mężczyzna, który twierdził, że w okolicach kortów na lotnisku znalazł w foteliku kilkumiesięczne dziecko. Policjanci przyjęli zgłoszenie i przesłuchali 23-latka. O zdarzeniu zostało powiadomione także Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, gdzie niemowlę miało zostać przekazane. Wcześniej policjanci udali się jednak wraz z mężczyzną na pogotowie celem przebadania dziewczynki, a także w miejsce, gdzie 23-latek miał je znaleźć – relacjonuje oficer prasowy lubińskiej komendy, aspirant sztabowy Jan Pociecha.

Po zakończeniu policyjnych czynności lubinianin opuścił komendę. Jednak godzinę później o pomoc do policjantów zwróciła się kobieta szukająca swojego dziecka. – Policjanci natychmiast połączyli fakty i podczas przesłuchania kobiety okazało się, że sześciomiesięczną dziewczynkę na komendę przyniósł jej własny ojciec – dodaje rzecznik.

Funkcjonariusze rozpoczęli więc poszukiwania 23-latka. Mężczyzna został zatrzymany niecałą godzinę później przez jeden z patroli. Lubinianin trafił do policyjnego aresztu, gdzie zostanie do czasu zakończenia wyjaśniania tego zdarzenia. Jak tłumaczy Jan Pociecha, mężczyzna odpowie za powiadomienie o niepopełnionym przestępstwie.

Półroczna dziewczynka jest już pod opieką matki.


POWIĄZANE ARTYKUŁY