Poruszające ogłoszenie. Praca za jedzenie i leki

28

Ogłoszeń o pracę w internecie znajdziemy mnóstwo. To jednak jest niecodzienne, wręcz dramatyczne. Pan Krzysztof z okolic Lubina napisał, że szuka pracy w zamian za jedzenie dla dzieci i za lekarstwa. Jego ogłoszenie zostało do tej pory wyświetlone ponad 12,5 tysiąca razy. Odezwało się do niego 113 osób – nie wszyscy w pozytywny sposób. – Moje ogłoszenie nie było proszeniem o pieniądze, tylko zrobieniem czegoś za coś – mówi prosząc o anonimowość.

Na to ogłoszenie zwrócili nam uwagę nasi Czytelnicy. Ktoś umieścił je również na stronie www.wykop.pl . W nagłówku widnieje nazwa Lubin, powiat lubiński, województwo dolnośląskie, więc nie ma możliwości pomyłki.

Zaczyna się poruszająco: „Witam, przepraszam trochę mi wstyd, że muszę zmieścić takie ogłoszenie, ale nie jest to moja wina po prostu mój pracodawca od 2 miesięcy mi nie płaci, zgłosiłem sprawę do Sądu, ale cóż każą czekać a właśnie teraz po nowym roku wszystko się pokończyło. I na koncie zostało 19 zł na chleb. Mam trójkę dzieci i żonę, która choruje na cukrzycę. Ale to nie o to chodzi”.

Dalej ogłoszeniodawca wylicza swoje umiejętności: zna angielski, potrafi naprawić komputery i telefony, może również wykonać podstawowe naprawy w samochodzie, drobne prace w domu, jak na przykład malowanie. Podkreśla, że nie chce niczego za darmo, nie chce pieniędzy. Chce pracować, wykonać jakąś usługę w zamian za leki lub jedzenie.

Po tym, jak ogłoszenie trafiło na Wykop, obejrzało je mnóstwo osób. Nawet sam ogłoszeniodawca jest zaskoczony. Gdy się z nim skontaktowaliśmy, zgodził się z nami porozmawiać, jednak poprosił o zachowanie anonimowości. – Pochodzę z małej miejscowości i nie chciałbym, aby moje dzieci były wytykane palcami – wyjaśnia.

Pan Krzysztof jeszcze w ubiegłym roku miał dobrą pracę. Jednak najpierw w firmie zaczęło się coś psuć – przestał dostawać wypłatę – a później ogłosiła upadłość. Pan Krzysztof szukał nowej pracy, jednak to trwało. Pieniądze się skończyły, a gdyby w pomocy społecznej pokazał zarobki za rok 2014 czy trochę późniejsze, z 2015, wyszłoby że zarabia całkiem nieźle i do pomocy się nie kwalifikuje. Nie ma też na tyle bliskiej i zamożnej rodziny, która mogłaby pomóc.

Sytuacja zrobiła się dramatyczna, bo potrzebne były pieniądze na leki dla żony, na jedzenie dla dzieci. Dlatego mężczyzna zdecydował się umieścić w internecie takie nietypowe ogłoszenie.

– Moje ogłoszenie nie było proszeniem o pieniądze, tylko zrobieniem czegoś za coś. Wszyscy, którzy prosili, że tak powiem o skontrolowanie mojej osoby, otrzymali, to co mogłem im pokazać – mówi. – Serdecznie dziękuję za pomoc. Jestem zdziwiony, że aż tyle odpowiedzi otrzymałem. Niektórym musiałem podziękować za pomoc, to znaczy nie mogłem jej przyjąć, ponieważ nie jestem chciwy i nie lubię niczego dostawać za darmo. Dziękuję wszystkim ludziom, którzy nie potraktowali mnie z pogardą – dodaje.

Pan Krzysztof dostał też tę najważniejszą propozycję – pracy. Zaczyna już wkrótce, więc teraz powinno być już wszystko w porządku. Zastanawiał się nad usunięciem swojego ogłoszenia, ale uznał, że jest winny wyjaśnienie co się stało, tym wszystkim, którzy odezwali się do niego z chęcią pomocy.

– Chcę życzyć wszystkim, nawet tym negatywnie nastawionym, żeby nigdy nie musieli uciekać się do takich środków jak ja – dodaje.

Ogłoszenie pana Krzysztofa znajdziecie tutaj: http://olx.pl/oferta/potrzebuje-pracy-w-zamian-za-jedzenie-dla-dzieci-i-lekarstwa-dla-zony-CID4-IDdjne1.html

Wykop: www.wykop.pl/link/2950931/wykopefekt-potrzebuje-pracy-w-zamian-za-jedzenie-dla-dzieci-i-lekarstwa-dlazony/


POWIĄZANE ARTYKUŁY