![]()
Uprawiał z nią seks, a także zmuszał do masturbacji. Gehenna 6-letniej dziewczynki trwała ponad rok. Na szczęście oprawca kilkulatki, jej 58-letni krewny z okolic Polkowic, wkrótce stanie przed sądem. Zajmie się nim Sąd Rejonowy w Lubinie.
Koszmar dziecka zaczął się w styczniu ubiegłego roku. Rodzice dziewczynki akurat się rozstali. Wówczas jeszcze 5-latka i jej 8-letnia siostra zamieszały z mamą. Zaczął je wtedy odwiedzać krewny matki dziewczynek. Często zabierał je do siebie, spędzał z nimi czas we wsi w okolicach Polkowic lub w Rudnej. Fundował im też zabawę w polkowickim Aquaparku.
– Zdecydowanie jednak faworyzował pokrzywdzoną. Dziewczynka często też przebywała i nocowała w jego domu – mówi Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy. – Oskarżony niejednokrotnie kazał jej spać ze sobą w jednym łóżku. Wówczas dopuszczał się wobec dziewczynki innych czynności seksualnych. Jednocześnie zmuszał dziewczynkę do wykonania takich czynności, a także obcował z nią płciowo. Do dokonania innych czynności seksualnych dochodziło także w czasie wspólnych pobytów na basenie – dodaje.
Aby zmusić dziecko do kontaktów seksualnych, mężczyzna groził, że ją zabije lub ciężko pobije. – Mówił na przykład, że specjalnie spowoduje wypadek na motorze, w którym oboje zginą lub, że jeżeli zdradzi ich tajemnicę, to wywiezie ją do ciemnego lasu, w którym nie znajdzie drogi powrotnej i zostanie zjedzona przez wilki – wylicza prokurator Łukasiewicz.
Jako pierwszy, że coś niedobrego dzieje się z dzieckiem, zorientował się jej ojciec. Razem ze swoją nową partnerką zauważyli, że 6-latka często mówi o seksie i dziwnie zachowuje się wobec starszej siostry. Podczas rozmowy, molestowana dziewczynka opowiedziała o niektórych rzeczach, do których zmusza ją „wujek”.
58-latkowi zabroniono kontaktu z dziećmi. Przez kilka miesięcy był spokój, ale później „wujek” znów zaczął zabierać 6-latkę do swojego mieszkania i na basen.
– Kontynuował też przestępcze zachowania wobec dziecka. Ponownie wyszły one na jaw w czasie świąt Bożego Narodzenia. Wówczas złożone zostało zawiadomienie o przestępstwie. W toku śledztwa, po analizie zeznań świadków oraz treści uzyskanych opinii psychologicznych, oskarżonemu postawiono zarzuty. Prokurator uznał również, że mężczyzna wykorzystał bezradność dziecka – podaje prokurator Łukaszewicz.
58-latek nie przyznał się do winy. Grozi mu do 12 lat więzienia. Wkrótce stanie przed lubińskim sądem.





