Ponad 200 dzieci w Biegu Dinusia

76

Druga edycja Biegu Dinusia przyciągnęła na linię startu liczne grono dzieci z lubińskich przedszkoli i szkół podstawowych. Ze względu na spore zainteresowanie, organizatorzy w każdej kategorii wiekowej musieli podzielić wyścig na kilka etapów. Do imprezy łącznie zgłoszono 230 małych lekkoatletów.

Dużo dzieci, które brały udział w Biegu Dinusia, miało niemałe doświadczenie w podobnych imprezach. – Dziecko już w tamtym roku brało udział w Biegu Dinusia, a także w Biegu Papieskim razem ze starszym bratem. Bieganie jest u nas nieco tradycją rodzinną – przyznała mama Bartosza Madeja, który w grupie eliminacyjnej rocznika 2011/2012 przybiegł na metę jako pierwszy. – Było bardzo fajnie. Razem ze mną biegli nawet koledzy z przedszkola – przyznał Bartosz.

Dzieci mogły liczyć na doping ze strony swoich rodzin, które licznie przybyły do Parku Wrocławskiego na imprezę przygotowaną przez STP Wędrowiec. Starsi biegacze mieli podczas sportowej rywalizacji swoje cele. – Moim jest zdobycie przynajmniej piątego miejsca w biegu – przyznał Mateusz Nimczyk. Najmłodsi sportowcy wystartowali z rocznika 2011, a najstarsi uczęszczający już do szkoły z 2006 roku. Puentą Biegu Dinusia była tak zwana rywalizacja spacerówek. W tej konfrontacji wystartowało siedmioro rodziców z pociechami w wózkach.

Na imprezę zostali zaproszeni lubińscy siatkarze, Szymon Romać i Mateusz Malinowski. Obaj dokonywali startu finałowych biegów, a także nagradzali zwycięzców. – Dla mnie jakakolwiek aktywność fizyczna jest dla nich dobra, a mnie cieszy, że już małe dzieci rywalizują ze sobą na dość wymagającym dystansie – przyznaje Mateusz Malinowski, atakujący Cuprum Lubin.

W kat. 3-4 lat zwyciężyli Natalia Kozioł i Bartosz Madej, w kat. 5-6 lat Zuzanna Kieryk i Jakub Magdziak. W najstarszej kat. Maja Hajduk oraz Dominik Wiśniewski. W wyścigu spacerówek najszybsza okazała się Małgorzata Fijałkowska z córką Amelią.

W tej edycji, zebrane dzięki wpisowym pieniądze, zostaną przekazane 4-letniej Gaji Nowak, która cierpi na zespół Westa. Jest to odmiana padaczki występującej u dzieci, z najcięższą diagnozą w obszarze zaburzeń epileptycznych.

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY