Ponad 11 mld zł niespłaconych alimentów. I może być więcej

50

W Polsce jest ponad 265,4 tys. dłużników alimentacyjnych, z których 96 proc. to ojcowie. Choć ich liczba spada, to kwota zaległych świadczeń przekracza 11 mld zł – wynika z danych BIG InfoMonitor. Ministerstwo Sprawiedliwości zaprezentowało projekt nowych przepisów o alimentach natychmiastowych, które mają rozwiązać problem ciągnących się miesiącami i latami spraw w sądach. Adwokat z kancelarii EuroLege przypomina jednak, że już w tej chwili są w przepisach rozwiązania, które umożliwiają szybkie odzyskanie alimentów.  

Fot. Pixabay

Długi alimentacyjne – zarówno bezpośrednio wobec dziecka, jak i wobec Funduszu Alimentacyjnego – nie podlegają umorzeniu, nawet w przypadku ogłoszenia upadłości konsumenckiej. Rok do roku liczba dłużników spadła o 17,5 tys. osób, a kwota zaległości zmniejszyła się o 355 mln zł, jednak średni dług z tego tytułu wzrósł jednocześnie o ponad 1,3 tys. zł. Dane BIG InfoMonitor pokazują też, że tylko w kwietniu tego roku gminy wyręczające alimenciarzy w utrzymaniu dzieci wypłatami z Funduszu Alimentacyjnego wpisały do rejestru dłużników kolejne 2,7 tys. osób.

W połowie maja Ministerstwo Sprawiedliwości zaprezentowało projekt reformy prawa rodzinnego, w tym m.in. nowych przepisów w sprawie alimentów.

– Alimenty natychmiastowe mają być zasądzane w postępowaniu nakazowym, w terminie dwóch tygodni od wniesienia pozwu na formularzu. Ten formularz ma być maksymalnie uproszczony, dostępny na stronach resortu sprawiedliwości i podstronach poszczególnych sądów rejonowych czy okręgowych. Postępowanie dowodowe ma być zaś ograniczone do minimum – tłumaczyMichał Bronisz, adwokat, specjalista prawa finansowego w Kancelarii Pomocy Zadłużonym EuroLege.

Możliwość złożenia pozwu na gotowym formularzu – łatwym do wypełnienia i dostępnym w Internecie – ma oszczędzić stronie ubiegającej się o świadczenia alimentacyjne wydatków na adwokatów. Poza odpisem aktu urodzenia dziecka do pozwu nie trzeba będzie dołączać żadnych innych dokumentów ani dowodów.

– Nakaz zapłaty w takim postepowaniu będzie wydawany na posiedzeniu niejawnym przez sędziego albo referendarza sądowego, a następnie doręczany obu stronom. Zobowiązany do alimentów będzie miał możliwość zaskarżenia tego nakazu w terminie dwóch tygodni od dnia jego otrzymania i wtedy sprawa będzie rozpoznana jak dotychczas – wyjaśnia Michał Bronisz. – Z doświadczenia wiem, że często osoby te po uzyskaniu nakazu zapłaty nie będą go zaskarżały, czyli ta kwota zaległych alimentów będzie rosła.

Wysokość alimentów natychmiastowych zasądzanych w takim postępowaniu będzie określona ustawowo. Kwota ta będzie uzależniona od minimalnego wynagrodzenia i od liczby dzieci.

– Ministerstwo Sprawiedliwości wprowadza pewnego rodzaju algorytm. W przypadku jednego dziecka kwota alimentów ma wynosić około 588 zł, w przypadku dwójki dzieci – 532 zł na każde, a w przypadku kolejnych będą to już odpowiednio mniejsze kwoty (przy dzisiejszym poziomie płacy minimalnej – red.). Myślę, że z uwagi na dobro dziecka i szybkość takiego postępowania jest to rozwiązanie korzystne – mówi adwokat. 

Uzyskanie alimentów natychmiastowych w ustawowej wysokości, w formie nakazu zapłaty, nie będzie zamykać drogi do dochodzenia ich w wyższej kwocie. Takie sprawy będą jednak się toczyć już na dotychczasowych zasadach.

Adwokat ocenia, że zaletą rozwiązania proponowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości jest przewidywalność i szybkość postępowań, ale już wcześniej w przepisach istniały możliwości szybkiego uzyskania alimentów.

– Jest to m.in. postanowienie o zabezpieczeniu świadczeń alimentacyjnych. Takie postanowienie – nawet mimo możliwości jego zaskarżenia – stanowi podstawę egzekucji komorniczej. To oznacza, że uprawniony do alimentacji może pójść z nim do komornika i egzekwować alimenty, nawet mimo tego, że samo postępowanie sądowe może trwać latami. Również nieprawomocny wyrok sądu stanowi podstawę do takiej egzekucji komorniczej – przypomina Michał Bronisz.

Jak wskazuje, środkiem mobilizującym alimenciarzy do płacenia mogą być również kary dla pracodawców, którzy – jeśli ukrywają ich dochody albo wypłacają im wynagrodzenie na czarno – mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej. To efekt zmian w Kodeksie pracy, które obowiązują od grudnia zeszłego roku.

– Ponadto takim środkiem umożliwiającym szybkie ściąganie jest również możliwość aktywizacji alimenciarzy przy robotach publicznych. Mobilizująco działa również fakt, że uporczywe uchylanie się od płacenia alimentów stanowi obecnie przestępstwo – mówi specjalista prawa finansowego w Kancelarii Pomocy Zadłużonym EuroLege.

źródło: Newseria Biznes

Ezoicreport this ad