![]()
Reprezentantki Polski pokonały w Nowym Sadzie Francję 22:21 (11:8) i awansowały do półfinału mistrzostw świata.
Od pierwszych minut w polskich szeregach zobaczyliśmy Małgorzatę Gapską i Karolinę Szwed-Orneborg, które znakomicie spisały się w pojedynku z Rumunią, oraz występującą na co dzień w lidze francuskiej Karolinę Siódmiak. Wynik otworzyły Trójkolorowe, które zapunktowały z lewego skrzydła i z koła. Polki grały rozważnie i dobrze prowadziły grę. Biało-czerwone na przerwę zeszły prowadząc 11:8. Początek drugiej partii to gol Wojtas z rzutu karnego i znakomita interwencja Gapskiej. Rywalki nie zamierzały jednak odpuszczać, ich reakcja była natychmiastowa i już po chwili było tylko 16:15 dla Polski.
Do końca pozostawało dwadzieścia minut i powoli stawało się jasne, że w tym meczu nerwy będą nam towarzyszyć do samego końca. Moment oddechu dał gol Karoliny Semeniuk-Olchawy. W polskiej bramce pojawiła się Anna Wysokińska i niemal od razu odbiła rzut karny wykonywany przez Paulę Baudouin. W ostatnich minutach kluczowa okazała się skuteczność biało-czerwonych z rzutów karnych, w czym najlepsze były Alina Wojtas i Karolina Semeniuk-Olchawa. Cały czas utrzymywała się trzybramkowa różnica dzieląca obie ekipy. Na szczęście wojnę nerwów w końcówce lepiej zniosły Polki, które wygrały 22:21 i zapewniły sobie historyczny awans do półfinału mistrzostw świata!





