![]()
Ergo Arena również i dziś przyniosła Polakom zwycięstwo w pojedynku Ligi Światowej. Tym razem jednak, Rosjanie postawili nieco cięższe warunki biało-czerwonym. Potrzebny był tie-break, aby rozstrzygnąć losy spotkania. Już w wyjściowej szóstce mogliśmy ponownie oglądać Grzegorza Łomacza.
W drugim pojedynku z Rosją, podopieczni Stephane’a Antigi również podtrzymali dobrą passę, krocząc po kolejne zwycięstwo bardzo pewnie i ambitnie. W obronie nasi kadrowicze spisywali się bardzo dobrze, zwłaszcza Paweł Zatorski, a w ataku brylował Bartosz Kurek, który został MVP tego spotkania. W pierwszym secie Polacy wygrali 25:19. W drugim było już nieco ciężej i zwyciężyli rywale, 24:26. W trzecim secie Rosjanie zaprezentowali skuteczniejszą grę w obronie, co poskutkowało korzystnym końcowym rezultatem dla nich, 20:25. Sportowa złość Polaków dała się we znaki zespołowi ze Wschodu w czwartym secie. Biało-czerwoni atakowali bardzo skutecznie, a Rosjanie popełniali sporo błędów. Ostatecznie ekipa Antigi wygrała 25:19. Wojnę nerwów w tie-breaku lepiej znieśli biało-czerwoni, którzy wygrali 18:16 i cały mecz 3:2.
Pierwsza szóstka Polaków:
Kurek, Wrona, Łomacz, Kubiak, Mika, Bieniek libero: Zatorski




