Ponad 62 tysiące złotych udało się zebrać w Lubinie podczas wczorajszego Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wolontariusze skończyli liczyć pieniądze późno w nocy, około godziny 3. Teraz czekają na ostateczne rozliczenie z banku.
Niestety nie udało się pobić zeszłorocznego rekordu, kiedy to uzbierano około 75 tysięcy złotych. Jednak w tym roku lubiński finał WOŚP był nieco skromniejszy niż wtedy – nie odbyła się na przykład licytacja przedmiotów.
Za to mieszkańcy Lubina chętnie wrzucali pieniądze do puszek wolontariuszy z charakterystycznymi czerwonymi serduszkami. Wielu kwestujących przychodziło kilka razy wymieniać puszkę, tak szybko się wypełniała. – Rekordzistce udało się w dwie godziny zebrać 1370 zł i nie poprzestała na tym – mówi Beata Rzepka, koordynator lubińskiego sztabu WOŚP.
W tym roku na lubińskich ulicach pieniądze w ramach WOŚP zbierało 62 wolontariuszy.
– Lubinianie chętnie wrzucają zarówno bilon, jak i banknoty. Widząc nas, uśmiechają się już z daleka i od razu sięgają do kieszeni. Najbardziej cieszą się dzieci. Dla nich wrzucenie pieniążka do puszki i otrzymanie symbolicznej naklejki to duża frajda – mówił wczoraj Filip Kobyłecki z Lubina, który kwestował już po raz szósty.
Wszystkie zebrane pieniądze zostaną przekazane na zakup sprzętu na oddziały pediatryczne i na godną opiekę dla seniorów.
Wcześniej o 24. Finale WOŚP pisaliśmy tutaj:
www.lubin.pl/aktualnosci,40001,kwestuja_od_rana.html
www.lubin.pl/aktualnosci,40004,trwa_wielkie_liczenie.html
Sztab WOŚP w Chobieni również policzył zebrane pieniądze. W tym roku udało się zgromadzić 21,5 tys. zł.