Polacy, którzy przekroczyli granice

11

Co mają ze sobą wspólnego Lech Wałęsa, Anja Rubik i Herbert Wirth? „Sukces – Pasje – Inspiracje” – z takim mottem redakcja „Pulsu Biznesu” zaprosiła nietuzinkowe postaci polskiego życia publicznego na konferencji SPIN w Warszawie.

Tytuł konferencji „Polacy, którzy pokonali granice” celowo zyskał dwuznaczny charakter. Organizatorzy zaprosili znanych Polaków, którzy odnieśli sukces na skalę międzynarodową. Goście szczerze mówili o tym, jakie granice i bariery musieli pokonać w sobie, aby zdobywać kolejne długości i szerokości geograficzne.

– Nadzieja na sukces to żadna strategia. Trzeba być gotowym na to, by wykorzystać szansę, odważnie inicjować nowe przedsięwzięcia i walczyć o realizację marzeń. Na pewno trzeba być ładną, żeby zostać modelką. Ale moim celem było dotrzeć na szczyt i utrzymać się na nim. A do tego na pewno potrzeba czegoś więcej – przekonywała Anja Rubik.

Bez marzeń i pasji także KGHM nie awansowałby do grona globalnych graczy.

– Kilka lat temu zostałem prezesem dużej, ale jednak lokalnej górniczo-hutniczej firmy na Dolnym Śląsku – mówił Herbert Wirth. – I na pewno nikt głowy by mi nie urwał, gdyby KGHM taki pozostał. Ale miałem marzenia. Potem musiałem odblokować umysł i poszukać inspiracji, które pozwalają na to, aby niemożliwe stało się możliwe. Czy nie miałem obaw? Oczywiście, że miałem. Ale miałem też ogromne wsparcie profesjonalnego, choć bardzo młodego zespołu. Byliśmy zarażeni tą samą wizją, mieliśmy te sam cel i ogromną determinację, aby go zrealizować. Współdziałanie, zaufanie, empatia i duża wrażliwość społeczna to jest mieszanka, która w połączeniu z kompetencjami pozwala wyjść za granicę – wyjaśniał Herbert Wirth.

Wizja, marzenia, cel i determinacja. Nieuznawanie istnienia zakorzenionych barier. A do tego wiedza, doświadczenie i wyciąganie wniosków z porażek. Każdy z uczestników konferencji podkreślał wartość zaufania. Do siebie i do współpracowników.

– Szukałem przyczyn błędów, które kosztowały mnie utratę cennego czasu i szans na zwycięstwo. Doszedłem do wniosku, że to brak wystarczającej ilości snu. Rajd Dakar pozwala zawodnikom spać nie więcej, niż trzy, cztery godziny na dobę. Zdecydowałem się wtedy na rzecz niesłychaną. Powierzyłem przygotowanie roadbooka, czyli planu trasy, moim współpracownikom. Żaden kierowca w tym rajdzie nie zdobył się na to, aby tak ważną część przygotowań oddać w inne ręce. A ja to zrobiłem. Dzięki temu spałem po sześć godzin na dobę. Popełniłem mniej błędów – i wygrałem – dzielił się swoim sukcesem zwycięzca tegorocznego Rajdu Dakar, biznesmen Rafał Sonik.

Wśród zaproszonych przez redakcję gości znaleźli się także biznesmen Jan Kulczyk, nagrodzony Oscarem za filmową muzykę kompozytor Jan A.P. Kaczmarek, były premier, prezes NBP Marek Belka, mistrz olimpijski w pchnięciu kulą Tomasz Majewski, prezes PZU Andrzej Klesyk, utytułowany kolarz Czesław Lang i znakomita wokalistka Urszula Dudziak.

Opowieści Polaków, którzy mieli marzenia, pasję, zainspirowali ludzi i w efekcie zrobili coś nie do pomyślenia, już wkrótce będą dostępne na stronie www.spin.pb.pl.


POWIĄZANE ARTYKUŁY