Wielkie emocje towarzyszyły meczowi Zagłębia Lubin z Pogonią Szczecin. Lubinianie do przerwy prowadzili mecz ostatecznie zakończył się zwycięstwem gości, którzy odrobili straty w drugiej połowie.
Pierwszą bramkę w nowym sezonie dla miedziowych zdobył Wojciech Gumiński. Chwilę później odpowiedział Patryk Walczak. Trzy kolejne bramki dołożyli Michał Stankiewicz, Nikola Dzono i Mikołaj Szymyślik, a w międzyczasie trzy groźne rzuty przyjezdnych obronił Jurii Shamrylo. W 7. minucie na tablicy wyników było 4:1 i można powiedzieć wymarzony początek ekipy, prowadzonej przez Pawła Nocha i Adriana Anuszewskiego. Lubinianie grali znakomicie w obronie, a w bramce fenomenalnie spisywał się ukraiński golkiper. Już w 12.minucie o czas poprosił szkoleniowiec Pogoni, Rafał Biały. Jego drużyna miała na swoim koncie zaledwie jedną bramkę. Drugie trafienie portowców miało miejsce w 15.minucie, kiedy Shamrylę pokonał Dawid Krysiak. W kolejnych pięciu minutach gospodarzom zdarzył się przestój i szczecinianie zniwelowali straty do trzech bramek. O czas poprosił Paweł Noch i po chwili Zagłębie znów odskoczyło. Po bramce Łukasza Kużdeby mieliśmy 11:5. Chwilę później miedziowi wykorzystali grę w przewadze i było 12:5! Ostatnią bramkę w pierwszej części zdobył Michał Stankiewicz.
W drugiej połowie miedziowym zdarzył się przestój, który sporo kosztował. Od 36 do 43 minuty lubinianie nie zdobyli bramki. W tym czasie punktowała tylko Pogoń i na kwadrans przed zakończeniem spotkania zrobiło się już tylko 16:14. Ważną bramkę na 17:14 zdobył Kamil Krieger. Niestety sygnał do kolejnego zrywu gościom dał Michal Bruna, zdobywając dwie bramki z rzędu. W 50.minucie Patryk Walczak trafił do bramki Zagłębia i gra zaczęła się od nowa. Nikola Dzono dał miedziowym prowadzenie 18:17, a udana interwencja Shamrylo sprawiła, że miedziowi mieli szanse odskoczyć na dwie bramki. Karnego wykorzystał Wojciech Gumiński i lubinianie prowadzili 19:17. Dwie kolejne bramki rzucili szczecinianie, a na domiar złego karę dwóch minut otrzymał Nikola Dzono. Końcówka zapowiadała się niezwykle emocjonująca, tym bardziej, że na parkiecie zespoły walczyły bramka za bramkę. W 56.minucie Mateusz Zaremba dał swojej drużynie prowadzenie i to Pogoń była bliżej zwycięstwa. Ten sam zawodnik rzucił bramkę na 22:20 i miedziowych czekało „Mission Impossible”. Nadzieja odżyła minutę przed końcem, kiedy karnego wykorzystał Wojciech Gumiński, a Pogoń grała w osłabieniu. Niestety pomimo, że Zagłębie trafiło jeszcze raz do remisu zabrakło jednej bramki.
MVP meczu: Juryi Shamrylo (Zagłębie)
MKS Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin 21:22 (13:5)
Zagłębie: Shamrylo, Małecki, Skrzyniarz – Stankiewicz 4, Gumiński 6, Kużdeba 1, Marciniak, Macharashvili, Przysiek, Czuwara, Szymyślik 1, Halilbegović 2, Wolski, Krieger 3, Gudz, Pietruszko, Dzono 4.
Pogoń: Kryński, Tatar, Kowalski – Grzegorek, Bruna 6, Walczak 4, Zając, Gierak 4, Krupa 2, Krysiak 1, Biernacki, Jedziniak 1, Zaremba 3, Kniazeu 1, Fedenczak.
Sędziowie: Michał Kopiec, Marcin Zubek, Delegat ZPRP: Mariusz Szynklarz
Widzów: 1273





