![]()
Wielu emocji dostarczył kibicom mecz pomiędzy rezerwami MKS Zagłębia Lubin a Żagwią Dzierżoniów. Zespoły podzieliły się punktami, z czego bardziej zadowoleni mogą być lubinianie.
Podopieczni Jarosława Hipnera nie byli faworytami tego starcia. Z zespołem z czołówki rozgrywek zagrali jednak bardzo ambitnie. Goście posiadali inicjatywę przez większość spotkania. Na niespełna pięć minut przed końcem było 27:24 dla Żagwi. W tym momencie o czas poprosił szkoleniowiec rezerw Zagłębia. Wskazówki trenera przyniosły efekt, bo miedziowi zdobyli w końcówce aż cztery bramki, tracąc tylko jedną i zdobyli cenny punkt z wyżej notowanym rywalem.
– Chłopaki przed meczem zapowiadali walkę i tak też było. Każdy zostawił serducho na boisku i do końca wierzył w możliwość zdobycia choćby punktu. Chcieliśmy zrehabilitować się za ostatni nieudany występ we Wrocławiu. W końcówce postawiliśmy wszystko na jedną kartę, co się opłaciło – podsumował spotkanie Jarosław Hipner.
MKS Zagłębie II Lubin – MKS Żagiew Dzierżoniów 28:28 (12:14)
MKS Zagłębie II Lubin: Wiącek, Kaczmarek, Szyjka – Piróg 5, Mokrzanowski, Cieślak, Dziubiński 4, Lasak 4, Seroczyński 2, Mieszawski 4, Łajs, Górniak 6, Biziorek 1, Mikołajczak 1, Kuliński 1, Krażewski.
Źródło: www.zaglebie.lubin.pl




