![]()
Takim dworcem jak ten w Rudnej nie mogą pochwalić się nawet największe miejscowości w Polsce. Duży i zadbany budynek to prawdziwe oczko w głowie mieszkańców. Pomimo tego na samą myśl o jeździe pociągiem denerwują się. Problemem jest nie stacja kolejowa, a przylegające torowiska.
– Tory i stopień są praktycznie na tej samej wysokości i to jest podstawowy problem. – opowiada Jan Dudek. – Przez to nie można wsiąść do pociągu. Tak nie może być – denerwuje się.
Sprawa dręczy Rudną już od kilku lat, od chwili udostępnienia dworca. Z inwestycji, zdaniem mieszkańców, wzorowo wywiązała się gmina, czego efektem jest kompleksowy i przyjazny pasażerom budynek. Niestety, tego samego nie można powiedzieć o peronach i torach, za które odpowiadają już Polskie Koleje Państwowe.
– Zgłaszaliśmy sprawę wiele razy, jeździłem nawet osobiście wyjaśniać to z dyrekcją. Przyjechała inspekcja, wymierzyła perony wzdłuż i wszerz, zapewniali, że będzie dobrze, ale na tym koniec – żali się Dudek. – Rok temu przypominałem się, bo ja łatwo nie odpuszczam. Powiedzieli: „Zajmiemy się Rudną w maju”. PKP tłumaczyło się urlopami, później odwoływaniem osób z kluczowych stanowisk, generalnie wymówek przybywało. Lada moment przyjdzie przecież zima, kiedy to zrobią? Mamy już tego dość, domagamy się działania – dodaje.
![]()
Kwestia torowiska, jakby tego było mało, jest nie tylko uciążliwa, ale i niebezpieczna.
– Wychodząc z pociągu naprawdę trudno dosięgnąć stopnia. Wpadłam nogą pod pociąg, na co konduktorka powiedziała mi tylko, żebym nie robiła zamieszania. Całkowicie zignorowała mnie, ale i swoje obowiązki, bo nawet nie upewniła się czy wszyscy wysiedli – mówi jedna z mieszkanek Rudnej. – Dała znak do odjazdu i gdybym nie zaczęła krzyczeć o pomoc, to mogłoby dojść do nieszczęścia – dodaje.
Zarząd PKP sprawy nie komentuje, ale zapewnia, że zajmie się problemem. – Polskie Linie Kolejowe podpisały porozumienie z gminą Rudna, która partycypuje w kosztach remontu peronu. Trwa przygotowanie do ogłoszenia przetargu na wyłonienie wykonawcy – mówi Bohdan Ząbek, główny specjalista PKP z Wydziału Komunikacji i Promocji. – Prace chcemy zrealizować do połowy listopada. Zasadniczy zakres prac obejmuje naprawę nawierzchni i krawędzi 170-metrowego peronu (dwukrawędziowego). Najważniejsze, że niski peron zostanie podwyższony oraz wyrównana zostanie jego nawierzchnia – dodaje.
PKP podkreśla, że gruntowną modernizację przystanku wraz z przebudową linii kolejowej Wrocław – Szczecin przewiduje na kolejne lata.





