26-letni policjant wracał nad ranem z pracy w głogowskiej komendzie. Gdy stanął na światłach, trzech młodych głogowian zaczęło kopać jego samochód. Swoją agresję przenieśli też na kierowcę. Zaczęli bić i kopać mężczyznę, bo… miał lubińskie tablice rejestracyjne. Myśleli więc, że jest kibicem.
Sytuacja miała miejsce w miniony weekend. 26-latek, który od pięciu lat pracuje w głogowskiej komendzie, około 4 nad ranem wracał ze służby do domu.
– Był w ubraniu cywilnym. Jadąc ulicą Smolną w Głogowie, jego samochód został skopany przez jednego z mężczyzn, który podbiegł na ulicę z grupy idącej poboczem. Po tym incydencie policjant zatrzymał samochód i zwrócił uwagę agresorowi. Taka postawa wywołała agresję, jego oraz pozostałych mężczyzn. Zaczęli szarpać i kopać drzwi samochodu, szarpać i bić policjanta, który usiłował schronić się w pobliskiej klatce schodowej – relacjonuje podinspektor Bogdan Kaleta z głogowskiej komendy.
W trakcie szarpaniny policjantowi wypadła legitymacja służbowa. Agresorzy wiedzieli już, że mają do czynienia z mundurowym. Ale to tylko ich rozzłościło.
– Dla atakujących stało się to dodatkowym powodem do bicia i kopania leżącego na ziemi policjanta. W tym czasie do bijących dołączyło jeszcze dwóch sprawców, którzy bili i kopali mężczyznę. Po chwili sprawcy oddalili się, a policjant wezwał pomoc przez telefon – mówi rzecznik policji.
Sytuacji przyglądało się wielu świadków, ale nikt nie zareagował. – Tylko dzięki dobremu wyszkoleniu i obronie, uniknął poważnych obrażeń. Pobity policjant wraz z kolegami z patrolu uczestniczył jeszcze w zatrzymaniu sprawców pobicia. Dopiero po tym fakcie udał się do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej. Jego obrażenia szczęśliwie są powierzchowne i nie zagrażają zdrowiu i życiu. Jest posiniaczony i obity – relacjonuje podinspektor Kaleta.
Trzej agresorzy byli pijani. To głogowianie w wieku 21, 24 i 25 lat. Podczas przesłuchania powiedzieli, że ich agresję wywołała lubińska rejestracja samochodu policjanta. Byli przekonani, że mają do czynienia z kibicem z tego miasta. Kiedy okazało się, że zaatakowany to policjant, wywołało to u nich dodatkową agresję. Cała trójka trafiła do aresztu. Za czynną napaść na policjanta grozi im do 10 lat więzienia.





