Po pieniądze z nożem w ręku

23

Z zamaskowaną twarzą, z nożem w ręce wbiegł do biura udzielającego kredytów i zażądał pieniędzy. Ukradł prawie tysiąc złotych – przed legnickim sądem stanie 32-letni lubinianin, który okradł placówkę bankową. Jak się okazało, mężczyzna uzależniony jest od hazardu.

Wszystko działo się w grudniu ubiegłego roku. Lubińska prokuratura właśnie zakończyła swoje śledztwo i skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie.

Jak relacjonuje prokurator Liliana Łukasiewicz, Krzysztof Z. dokładnie zaplanował swój napad. Wiedział, gdzie trzymane są pieniądze, bo wcześniej był klientem biura Rano pojechał do Polkowic i zaczął obserwować lokal.

– Gdy weszły do niego dwie pracownice oskarżony maskując twarz wbiegł do lokalu i trzymając w ręce nóż podbiegł do jednej z kobiet. Złapał ją za rękę. W tym czasie druga kobieta próbowała włączyć alarm – opowiada prokurator Łukasiewicz. – Widząc to Krzysztof Z. podbiegł do niej i pchnął ją na podłogę. W tym czasie pierwsza z pokrzywdzonych wybiegła na dwór. Wówczas oskarżony podbiegł do biurka, otworzył szufladę i wyciągnął z niej pieniądze. Następnie wybiegł z lokalu – dodaje.

Krzysztof Z. usłyszał zarzut dokonania zbrodni rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia w postaci noża w warunkach ograniczonej poczytalności. Częściowo przyznał się do winy, upierając się jednak, że nie miał noża, lecz kawałek znalezionej po drodze pleksy. 

– Przyznał, że zaplanował wcześniej przestępstwo, specjalnie ubrał się w ciemny strój i zabrał nogawkę od kalesonów, aby zamaskować twarz – tłumaczy prokurator. – Z kategorycznych zeznań pokrzywdzonych wynika jednak, iż oskarżony z pewnością trzymał w ręku nóż, a nie kawałek plastiku – podkreśla.

Powołani w sprawie biegli psychiatrzy wskazali, iż uzależniony od hazardu oskarżony wie, że napad lub zaciąganie kredytów bez możliwości ich spłaty są karane.

– Jednak brak wsparcia społecznego, niska refleksyjność i niezaradność życiowa spowodowały, że Krzysztof Z. znajdując się w trudnej sytuacji materialnej, w połączeniu z głodem hazardowym, miał znacznie obniżoną zdolność zrozumienia znaczenia swojego czynu i pokierowania swoim postępowaniem – tłumaczy Liliana Łukasiewicz.

Lubinianin może spędzić w więzieniu od 3 do 15 lat. Z uwagi na ograniczoną poczytalność w chwili czynu sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, co oznacza możliwość orzeczenia kary od roku do 3 lat pozbawienia wolności. Musi jednak podjąć terapię odwykową od hazardu.


POWIĄZANE ARTYKUŁY