W tym roku remontów placów zabaw już nie będzie, ale w przyszłym kolejne zostaną odnowione – obiecuje lubiński urząd miejski. – Zabezpieczymy na ten cel pieniądze w budżecie miasta – mówi Rafał Rozmus, naczelnik wydziału infrastruktury lubińskiego urzędu miejskiego.
Po tym jak miasto zrobiło plac dla najmłodszych z postaciami z komiksu „Kajko i Kokosz” do naszej redakcji zaczęły przychodzić maile z pytaniami, kiedy wyremontowane zostaną inne znajdujące się w mieście place zabaw.
– Plac przy ulicy Pawiej aż się prosi o modernizację – choć bardziej na miejscu jest słowo odbudowa – pisze pan Robert. – Zniszczone piaskownice i przyrządy do zabawy. Wszędzie pełno meneli i pijaków z piwem albo winem. Psy załatwiają się gdzie popadnie. Co z tego, że właściciel sprzątnie odchody, jak mimo to jakieś resztki zostają, a dzieci potem się na tym przewracają albo kładą na trawie. Poza tym betonowe chodniki są w większości zniszczone i pozapadane, aż proszą się o wymianę na coś bezpieczniejszego. Taki wielki plac, a dzieci właściwie nie mają się gdzie pobawić – chodzi się z nimi na inne ulice, gdzie już są zrobione przyzwoite i ogrodzone place zabaw – dodaje.
Urząd miejski obiecuje, że i placem zabaw na Pawiej się zajmie. Jednak na pewno nie w tym roku. W budżecie miasta nie ma już bowiem pieniędzy na ten cel. – Będziemy remontować place zabaw sukcesywnie, po kolei. W przyszłym roku zabezpieczymy w budżecie pieniądze na ten cel – zapewnia Robert Rozmus. – Zajmiemy się również placem przy ulicy Pawiej – dodaje.





