PiS: Fałszują wybory, będziemy pilnować!

16

Prawo i Sprawiedliwość – nauczone doświadczeniem z poprzednich wyborów – zamierza kontrolować niedzielne wybory prezydenckie. W tym celu partia powołała Centralny Korpus Ochrony Wyborów. Jego członkowie będą sprawdzać lokale wyborcze, bo – jak mówi szef partii w naszym regionie Adam Lipiński – trzeba patrzeć na ręce członkom komisji wyborczych, by głosy nie były fałszowane.

PiS od razu zaznacza, że matactwa podczas liczenia głosów nie dotyczą wszystkich komisji. Ale z drugiej strony wskazuje na przykłady z ubiegłorocznych jesiennych wyborów samorządowych, które dają wiele do myślenia.

– Weźmy za przykład Ścinawę. W lokalu wyborczym w gimnazjum publicznym 600 głosów było nieważnych. To aż 40 procent – podkreśla Lipiński. – W Lubinie też było wiele takich przypadków. W Lokalu wyborczym w Przedszkolu nr 1 było 600 głosów nieważnych, co daje 35,6 procent. W lokalu w Przedszkolu nr 4 czy SP 8 po 30 procent głosów nieważnych. Więc ja się pytam, czy w tak dużym mieście, jakim jest Lubin, możliwe jest, że w jednym lokalu tyle osób źle głosuje? Tym bardziej, że w lokalach obok tych głosów nieważnych jest zaledwie kilka procent – zauważa.

Zdaniem partii, fakt, że wybory samorządowe były dość skomplikowane i wyborcy dostali sporo kart do głosowania, to niejedyny powód tak wielu nieważnych głosów. – W wielu miejscach istnieją tzw. spółdzielnie wójtowskie. Członkowie komisji są w jej składzie od wielu lat. Dobrze się znają, zamykają lokale i zwyczajnie dopisują krzyżyki, by unieważnić głosy – mówi wprost Adam Lipiński.

By temu zapobiec PiS powołał Centralny Korpus Ochrony Wyborów. W całym kraju partia wytypowała około tysiąca lokali wyborczych, które będą kontrolować członkowie korpusu. Wcześniej dokładnie ich przeszkolono, by wiedzieli na co zwracać uwagę podczas głosowania. W naszym regionie za pracę korpusu odpowiedzialny jest radny sejmiku Krzysztof Kubów.

– Ostatnie wybory pokazały jak PKW się skompromitowała. Ja jako radny sejmiku do dziś nie znam dokładnej liczby głosów, które oddano na mnie w poszczególnych lokalach. Teraz w ponad 700 komisjach będziemy mieć swoich ludzi i liczymy, że wszystko odbędzie się zgodnie z prawem – podkreśla Krzysztof Kubów.

W każdym lokalu PiS chce mieć też swojego męża zaufania. Dlatego apeluje do mieszkańców o wsparcie. – Apelujemy do ludzi dobrej woli, którzy chcą nas wesprzeć, by zgłaszali nam swoje kandydatury. Czas jest do soboty – dodaje Lipiński.
https://youtu.be/nvfoMmmu2is


POWIĄZANE ARTYKUŁY