Pijana matka zapomniała o dzieciach

13

– Coś się mogło stać mojemu braciszkowi! – z takimi słowami do dyżurnego lubińskiej policji zadzwonił 10-letni chłopiec. Był zaniepokojony, bo po lekcjach nie mógł dostać się do domu. Jak się okazało słusznie. Jego 4-miesięczny braciszek był bowiem „pod opieką” pijanej matki.

10-latek powiadomił mundurowych, że od dłuższego czasu próbuje dostać się do swojego domu i nikt nie otwiera mu drzwi. – Wiedział, że ktoś musi być w mieszkaniu, bo słyszał głośny płacz swojego 4-miesięcznego brata, który nagle ustał. To bardzo go zaniepokoiło – relacjonuje asp. sztab. Jan Pociecha, oficer prasowy lubińskiej policji.

Na miejsce pojechał patrol policji i wezwana przez mundurowych straż pożarna. – Ponieważ w mieszkaniu nikt nie reagował na głośne pukanie i istniało realne zagrożenie dla życia lub zdrowia malca, funkcjonariusze podjęli decyzję o wyważeniu drzwi i wejściu do środka – opowiada Jan Pociecha. – Wewnątrz policjanci zastali 4-miesięcznego chłopczyka, który spał obok matki. Na szczęście nic mu się nie stało. Funkcjonariusze przez kilka minut usiłowali dobudzić śpiącą matkę. Ta jednak nie reagowała. Gdy się obudziła, oświadczyła, że płakało dziecko sąsiadów, a nie jej – dodaje.

Okazało się, że kobieta miała ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Trafiła do policyjnego aresztu, a dzieci pod opiekę rodziny.

– Teraz funkcjonariusze szczegółowo wyjaśniają okoliczności całej sprawy. Jeżeli ustalenia policjantów potwierdzą, że nieodpowiedzialne zachowanie matki naraziło dzieci na bezpośrednie zagrożenie utraty zdrowia lub życia, może jej grozić kara do pięciu lat pozbawienia wolności – tłumaczy policjant.

O zdarzeniu poinformowano też sąd rodzinny.


POWIĄZANE ARTYKUŁY