Dwugodzinny strajk ostrzegawczy rozpoczęli pracownicy Regionalnego Centrum Zdrowia. – Nie pozwolimy sobie na takie traktowanie – krzyczała przez megafon szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Małgorzata Siwoń. W holu szpitala pojawił się także Bogdan Orłowski z NSZZ „Solidarność”, który wzywał zarząd, by rozwiązać ten problem.
Nie wiadomo dokładnie ile dokładnie osób wzięło udział w dzisiejszym strajku. – Podejrzewamy, że część z nich, zastraszona przez prezesa, postanowiła nie przystępować do akcji – twierdzi Anna Szałaj, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Ochrony Zdrowia i Pomocy Społecznej.
Chodzi o pismo, które w ostatni wtorek otrzymali pracownicy RCZ. Prezes zarządu Rafał Koronkiewicz prosił w nim o powstrzymanie strajku. – Niesiemy pomoc ludziom, ratując ich zdrowie, a niejednokrotnie również życie. Mając na uwadze naszą misję, zwracam się o zaprzestanie jakichkolwiek akcji protestacyjnych w szpitalu – pisał Koronkiewicz. Przypomniał też, że zgodnie z prawem – odejście od łóżek pacjentów jest nielegalne. Pracownicy odczytali apel prezesa jako groźby, przez które rzekomo mieli bać się wziąć udział w akcji.
– Proszę dyrekcję, starostę oraz wszystkich, którzy mają jakikolwiek wpływ na placówkę, aby wspólnie usiedli do negocjatorskiego stołu i rozwiązali ten problem – mówi Orłowski.
Strajkowi z zainteresowaniem przyglądali się także pacjenci, jednak większość z nich nie chciała rozmawiać. – Nie jesteśmy w temacie, ale szpital to chyba nienajlepsze miejsce na strajkowanie – przyznał jeden z nich.
Innego zdania jest pani Marzena, która po operacji usunięcia żołądka, przebywa na oddziale wewnętrznym od trzech dni. – Prywatnie jestem pracownikiem służby zdrowia i uważam, że akcja jest jak najbardziej potrzebna. Nawet, gdy patrzę na całą tę sytuację z perspektywy pacjenta. Wszystko jest pod kontrolą i gdy ktoś będzie potrzebował pomocy, to na pewno ją otrzyma – podkreśla.
Na czas strajku zarząd spółki powołał Komitet Zarządzania Kryzysowego, na czele którego stanęli dyrektor Bernadeta Tułaza, naczelna pielęgniarka oraz kierownicy poszczególnych działów. – Komitet na bieżąco czuwa nad bezpieczeństwem i życiem pacjentów – uspokaja Rafał Koronkiewicz.
O sprawie pisaliśmy wcześniej /aktualnosci,22230,kulisy_szpitalnego_strajku.html





