![]()
Po raz pierwszy w tym roku, zespół prowadzony przez duet Jerzy Szafraniec – Zygmunt Woźniczka mógł unieść ręce ze szczęścia i wykrzyczeć – zwycięstwo! MKS Zagłębie Lubin w 18. kolejce Superligi Mężczyzn, podejmowało Gaz-System Pogoń Szczecin. Drużyna Rafała Białego pojawiła się w naszym mieście bardzo osłabiona kontuzjami. Niemniej jednak zwycięstwo nad trzecia siłą rozgrywek, to wielki krok do przodu dla miedziowych.
Spotkanie przyprawiało obu trenerów o zawrót głowy. Niekiedy nerwy brały górę, jak w przypadku Rafała Białego, który zareagował dość impulsywnie po tym, jak jego zawodnik został ukarany dwuminutową karą.
Sam mecz był ciekawym widowiskiem dla miejscowych kibiców, którzy już od dłuższego czasu czekali na przełamanie złej passy męskiego szczypiorniaka. Wynik pojedynku otworzył Wojciech Zydroń. Kolejne dwa trafienia były autorstwa podopiecznych Jerzego Szafrańca. Po dziesięciu minutach mieliśmy remis po 5. Dwie bramki przewagi goście osiągnęli po kwadransie. Do przerwy miedziowy przegrywali 13:14.
W drugiej połowie goście wyszli na trzybramkową przewagę, którą długo utrzymywali. Przełamanie Lubinowi dali Michał Stankiewicz, Leszek Michałów i Alen Kulenović, którzy doprowadzili do remisu po 22. W ekipie Zagłębia lepiej spisywał się w bramce Patryk Małecki, który nie raz „gasił” pędzące piłki szczecinian. Najbardziej z tego faktu zaskoczony był doświadczony rozgrywający Michal Bruna, który nie sądził, że młody bramkarz potrafi tak skutecznie odpierać jego ataki. Po stronie Szczecina, również między słupkami, rządził Tomislav Stojkovic. W 53. minucie rywale grali w piątkę. Niestety dla Lubina, zawodnicy Zagłębia nie do końca wykorzystali ten stan rzeczy i zdołali zdobyć jedną bramkę. Wydawało się, że mecz zakończy się remisem. W 59. minucie bramkę zdobył Michał Stankiewicz i miejscowi wygrywali 26:25. Ostatni przy piłce byli zawodnicy Rafała Białego. Kontra została jednak zatrzymana przez Patryka Małeckiego, który tym samym pozwolił się cieszyć swoim kolegom nie z jednego, a z dwóch punktów.
– Gratuluję ekipie gospodarzy zwycięstwa. Mecz od początku zacięty. Dużo w nim było walki. Spotkanie mogło więc się podobać. Przy o drobinie szczęścia w końcówce mogliśmy wywalczyć chociaż punkt – przyznał Wojciech Zydroń, zawodnik Szczecina.
– Zdawałem sobie sprawę, że nawet osłabiony kadrowo zespół, nie przyjedzie tutaj się poddać, tylko walczyć. Jestem więc bardzo zadowolony. Były błędy, ale i także ładne bramki i akcje. Dziękuję swoim zawodnikom – spuentował Jerzy Szafraniec, szkoleniowiec MKS Zagłębia Lubin.
http://youtu.be/vR6ywwZIkDM





