O sprawie pana Ryszarda pisaliśmy w maju tego roku. Mężczyzna poszedł do hipermarketu, by kupić żarówkę. Wcześniej chciał jednak sprawdzić czy się nie nagrzewa. Otworzył więc opakowanie i włożył żarówkę do specjalnego panelu do testowania. Kiedy się okazało, że po chwili zaczęła parzyć, lubinianin zrezygnował z zakupu.
I tutaj zaczęły się problemy. Ochrona sklepu zażądała, żeby mężczyzna zapłacił 44,4 zł za zniszczony towar, przyjechała policja, potem poszedł wniosek do sądu. Lubiński wymiar sprawiedliwości uznał, że mężczyzna jest winny, a zatem umyślnie uszkodził opakowanie i zniszczył towar. Nakazał więc zapłacić za żarówkę, a dodatkowo pokryć koszta sądowe. To dodatkowe 100 zł.
Ryszard Dubiański odwołał się od wyroku do sądu wyższej instancji. Legnicki wymiar sprawiedliwości właśnie wydał wyrok. Uchylił decyzję lubińskiego sądu rejonowego i uniewinnił 69-latka.
Co dziś czuje sam pokrzywdzony? Przede wszystkim ulgę, że udało mu się zakończyć tę historię. Od początku bowiem podkreślał, że nie czuje się winny. Ma też poczucie, że w końcu zapadł sprawiedliwy wyrok.
Ale z drugiej strony – jak sam mówi – ze względu na stres i nerwy, w ostatnich miesiącach znacznie podupadł na zdrowiu. Dlatego zamierza wynająć prawników i domagać się od sklepu odszkodowania. By – jak zaznacza – na przyszłość lepiej traktowano klientów.





