Oszczędnie i ekologicznie

1745

Z jednej strony duża oszczędność, z drugiej ekologia – to dwa główne czynniki, dla których ponad połowa wszystkich autobusów obsługujących Lubińskie Przewozy Pasażerskie, zasilana jest gazem CNG. Niewykluczone, że w niedługim czasie będzie ich jeszcze więcej.

Na 50 autobusów taboru podstawowego, który wykorzystywany do obsługi Lubińskich Przewozów Pasażerskich, 27 napędzanych jest gazem CNG. Dlaczego przewoźnik zdecydował się na taki krok?

– Przede wszystkim ekologia. Wpisujemy się tym samym w szerszą politykę zarówno kraju jak i Unii Europejskiej jeśli chodzi o wymogi elektromobilności – tłumaczy Krzysztof Ziółkowski, dyrektor ds. eksploatacji PKS Lubin SA.

– Decydując się na tę inwestycję, widzieliśmy również potencjał do oszczędności na paliwie, bo ten rodzaj paliwa był tańszy. Oczywiście zeszły rok przyniósł zawahania, natomiast już wracamy do cen poziomu cen gazu sprzed wojny, więc ta opłacalność znowu wraca. Poza tym posiadanie autobusów zasilanych gazem było wymogiem do stanięcia w przetargu o świadczenie usług komunikacyjnych, zatem bez tego nie moglibyśmy po prostu funkcjonować – dodaje.

Krzysztof Ziółkowski, dyrektor ds. eksploatacji PKS Lubin SA.

Na stację tankowania w Lubinie przy ul. Ścinawskiej gaz przyjeżdża średnio co półtora tygodnia cysterną z gazoportu ze Świnoujścia. Początkowo jest to surowiec w stanie ciekłym (gaz LNG) o temperaturze poniżej 150 stopni Celsjusza.

– Rozładunek cysterny, w której mieści się około 19 ton gazu, do zbiornika trwa około dwóch godzin. Następnie jest on przepompowywany do tzw. parownic, gdzie staje się on już gazem sprężonym CNG. Podczas tego procesu rury i wszystkie urządzenia, które przepompowują, są pokryte szronem. Takie zjawisko występuje nawet w upały – mówi.

Sam proces tankowania, na pierwszy rzut oka nie różni się specjalnie od tankowania na powszechnej stacji benzynowej. Czynności tej nie może jednak wykonywać każdy kierowca, jak to ma miejsce w przypadków osobówek, lecz tylko osoba ze specjalnymi uprawnieniami. Powód? Gaz, którym zasilane są autobusy, jest bowiem pod bardzo wysokim ciśnieniem, wynoszącym około 200 barów. To kilkanaście razy więcej niż w przypadku tradycyjnego tankowania.

– Zawsze po zjeździe autobusy są tankowane. Trwa to maksymalnie 15 minut, w zależności od długości trasy, jaką pokonują. Zasięg autobusu napędzanego gazem CNG to około 500 km, co w zupełności wystarczy na obsługę naszych tras – zauważa przedstawiciel lubińskiego PKS-u.

Niewykluczone, że w przyszłości więcej autobusów będzie zasilanych gazem. To zdaniem dyrektora, zależy od wielu czynników.

– Teraz mamy okres niepewności w gospodarce, więc tak naprawdę jeszcze jesteśmy na etapie podejmowania strategicznej decyzji, czy wszystkie nasze pojazdy będą w gazie czy może będziemy starać się dywersyfikować autobusami elektrycznymi lub wodorowymi – uważa Krzysztof Ziółkowski.

Fot. BM