Ostra konkurencja na rynku materiałów budowlanych

188

Na polskim rynku wyrobów budowlanych panuje ostra konkurencja. Aby zdobyć klientów, niektórzy producenci posuwają się do manipulowania informacjami na temat właściwości wyrobów, co może wprowadzać konsumentów w błąd. – Jeśli widzimy takie rażące działania i żadnych reakcji na nasze wezwania ze strony firmy, która publikuje takie treści, to decydujemy się nawet na skierowanie sprawy do sądu – mówi Henryk Kwapisz ze Stowarzyszenia Producentów Wełny Mineralnej: Szklanej i Skalnej MIWO. Tak było w przypadku opublikowania porównań właściwości pianki poliuretanowej i wełny mineralnej na stronie eopin.org, które sąd uznał w większości za nieprawdziwe i wprowadzające w błąd. Zobowiązał spółkę Xpand EuroGroup do usunięcia tego przekazu i zamieszczenia na swoich stronach przeprosin dla MIWO.

Fot. Pixabay.com

– Choć rynek wyrobów budowlanych wydaje się w zasadzie uregulowany, to wciąż obserwujemy luki prawne. Dla przykładu przepisy nadal nie przewidują możliwości egzekwowania wszystkich wymogów stosowanych w sprzedaży stacjonarnej wyrobów budowlanych również w odniesieniu do sprzedaży internetowej – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Henryk Kwapisz, przewodniczący zarządu Stowarzyszenia Producentów Wełny Mineralnej: Szklanej i Skalnej MIWO. – Na rynku widać już jednak pewne działania zmierzające do poprawy zasad uczciwej konkurencji i bezpieczeństwa konsumentów. Główny Urząd Nadzoru Budowlanego regularnie bada próbki materiałów budowlanych wprowadzanych na rynek i zamieszcza na swoich stronach raporty z tych badań. Wciąż jednak konieczne jest piętnowanie wprowadzających w błąd działań nieuczciwych dostawców oraz edukacja konsumentów, którzy powinni wiedzieć, gdzie szukać rzetelnych informacji i jak weryfikować nieprawdziwe reklamy.

W branży izolacji panuje duża konkurencja i niektóre podmioty, aby zdobyć klientów, posuwają się do manipulowania informacjami na temat właściwości wyrobów.

– Obserwujemy nieuczciwe praktyki niektórych firm oferujących natryskową piankę poliuretanową. To stosunkowo nowa izolacja i – żeby zaistnieć na rynku – zdarza się, że niektóre firmy promują piankę poliuretanową poprzez dyskredytowanie innych izolacji, w tym wełny mineralnej. Wełna jest popularna od wielu lat w tych zastosowaniach, w których firmy piankowe chcą zdobyć klientów. Stąd też w internecie można trafić na porównania wełny i pianki, gdzie czytelnik ma od razu odnieść wrażenie, że wełna jest gorsza. To oczywiście nie jest poparte żadnymi faktami czy badaniami technicznymi – mówi ekspert.

Jak podkreśla, taka nieuczciwa komunikacja godzi w zasady konkurencji, ale przede wszystkim w konsumentów, gdyż zastosowanie wyrobu budowlanego, który nie spełnia norm, może mieć poważne konsekwencje w przyszłości.

– Prosty przykład: jeśli nasz dom zostanie zniszczony w pożarze, ubezpieczyciel może zażądać dokumentów potwierdzających cechy ogniowe zastosowanych w nim wyrobów budowlanych. Jeżeli te materiały nie będą miały odpowiedniej klasy odporności ogniowej, zadeklarowanej przy ustalaniu składki ubezpieczeniowej, trzeba liczyć się z ryzykiem wstrzymania wypłaty odszkodowania, a w skrajnych wypadkach z koniecznością zadośćuczynienia za szkody powstałe w mieniu i zdrowiu innych osób, spowodowane pożarem naszej własności. Dlatego stosowanie materiałów budowlanych, których właściwości deklaruje producent zgodnie z wymogami prawnymi, jest tak ważne – mówi przewodniczący Stowarzyszenia MIWO.

W Polsce, podobnie jak w innych krajach UE, obowią­zuje przejrzystość procedur po­zwalających na wprowadzenie do obro­tu i stosowanie wyrobów budowlanych. To oznacza, że wszyscy producenci po­winni przestrzegać takich samych zasad, pod­dawać wyroby takim samym badaniom i klasyfikacjom oraz udostępniać informacje o cechach wyrobów w sposób zrozumiały dla przeciętnego konsumenta. Wszystkie te informacje zawiera dokument o nazwie Deklaracja Właściwości Użytkowych, w którym producent wiążąco potwierdza właściwości wyrobu i bierze za niego odpowiedzialność.

– Jeżeli wyrób budowlany nie jest opatrzony jasną i czytelną etykietą oraz wymaganą przepisami Deklaracją Właściwości Użytkowych, to tak naprawdę nie wiadomo, co kupujemy, i lepiej nie decydować się na taki zakup – mówi Henryk Kwapisz. – Na stronach Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego możemy znaleźć informacje o przeprowadzonych badaniach materiałów budowlanych, a na stronie UOKiK informacje o odnotowanych na rynku produktach niebezpiecznych. Warto z tego skorzystać.

Stowarzyszenie MIWO stara się przeciwdziałać nieuczciwej konkurencji w branży izolacji i prowadzi działania, które mają ograniczyć nieuczciwą komunikację dotyczącą właściwości materiałów izolacyjnych. W tym celu m.in. monitoruje internet, starając się wychwytywać nieprawdziwe przekazy, przede wszystkim na temat wełny mineralnej.

– W takich przypadkach wysyłamy do firm listy lub wezwania przedsądowe – mówi ekspert stowarzyszenia. – Widzimy też, że nasze działania przynoszą rezultaty. Wiele firm poprawiło swoje strony i usunęło nieprawdziwe informacje. Jednak jeśli widzimy rażące działania wprowadzające w błąd i żadnych reakcji ze strony firmy, która publikuje takie treści, to decydujemy się nawet na skierowanie sprawy do sądu. Rozumiemy chęć promowania swoich produktów, ale należy to robić z poszanowaniem reguł uczciwej konkurencji i praw konsumentów.

Takim przypadkiem, który znalazł swój finał w sądzie, było rozpowszechnianie porównania zatytułowanego „Ocieplenie poddasza pianką a wełną mineralną“ na stronie eopin.org Europejskiej Organizacji Poliuretanowych Izolacji Natryskowych. Administratorem tej strony jest spółka Xpand EuroGroup.

– Zauważyliśmy nieprawdziwe informacje, które błędnie sugerują przeciętnemu odbiorcy, że natryskowa pianka poliuretanowa ma lepsze i skuteczniejsze od wełny mineralnej właściwości w zakresie odporności ogniowej, trwałości w czasie, izolacyjności cieplnej i sposobu montażu – mówi Henryk Kwapisz. – Mamy prawo myśleć, że celem takiej komunikacji było wpływanie na klientów, aby na podstawie nierzetelnego porównania wybrali jako materiał izolacyjny piankę kosztem wełny mineralnej. Dlatego zdecydowaliśmy się skierować przeciw spółce pozew do sądu, a ten potwierdził, że pozwana przez nas firma rozpowszechniała wprowadzające w błąd treści w sposób świadomy i niezgodny z zasadami konkurencji.

Sąd Okręgowy w Lublinie, który wydał w tej sprawie wyrok w pierwszej instancji, uznał opublikowany materiał w większości za nieprawdziwy i wprowadzający w błąd. Nakazał usunięcie tego przekazu i zakazał rozpowszechniania go w jakikolwiek sposób. Zgodnie z wyrokiem sądu pozwana spółka została również zobowiązana do pokrycia  kosztów sądowych w kwocie ponad 40 tys. zł i zamieszczenia stosownego oświadczenia z przeprosinami dla MIWO na stronach eopin.org oraz xpandeurogroup.eu.

– Wyrok nie jest jeszcze prawomocny i przysługuje od niego apelacja. Oczywiście mamy nadzieję, że jeśli strona pozwana zdecyduje się w ogóle na wniesienie apelacji, to sąd drugiej instancji podzieli w pełni stanowisko sądu pierwszej instancji – mówi przewodniczący Stowarzyszenia MIWO.

Źródło: Newseria.pl


POWIĄZANE ARTYKUŁY