Zawsze działali tak samo – obserwowali swoją ofiarę w kantorze lub na stacji paliw, przecinali jej opony w samochodzie, a potem jechali za nią. Gdy właściciele aut orientowali się, że mają przebitą oponę i zjechali, by zmienić koło, ci stawali obok i okradali pojazd – w ten sposób na autostradzie A4 grupa przestępców okradła co najmniej 14 osób. Śledztwo w tej sprawie właśnie zakończyła legnicka prokuratura, teraz zajmie się nią sąd.
O sprawie pisaliśmy w grudniu tego roku. Wtedy policji udało się zatrzymać międzynarodowy gang, który na autostradzie napadał i okradał kierowców. Wielu z naszego regionu.
Teraz prokuratura zakończyła śledztwo i skierowała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Sprawcy – dwóch czeskich recydywistów: 41-letni Miroslav N. i 46-letni Quazim Q. oraz Albańczyk 41-letni Hysni P. są tymczasowo aresztowani. Dokonali oni lub usiłowali dokonać w sumie 14 przestępstw, powodując straty w wysokości prawie 80 tys. zł.
W dziewięciu przypadkach Miroslavowi N. i Quazimowi Q. udało się dokonać przestępstw. Ograbili oni właścicieli na kwotę prawie 80 tys. zł, w tym torebki, biżuterię, saszetki z pieniędzmi czy sprzęt elektroniczny. W czterech przypadkach doszło do usiłowania kradzieży – oskarżeni wprawdzie przecięli opony w pojazdach, jednak nie zdołali niczego ukraść, bo np. kierujący zjechał na stację paliw lub też pomocy udzielili mu policjanci.
W ostatnim przypadku, w nocy 11 grudnia 2014 r., sprawcy zatrzymani zostali na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa, ponieważ policja od pewnego czasu obserwowała parkingi koło autostrady.
– Szukała samochodu z czeskiej wypożyczalni. Wcześniej nawiązano współpracę z czeską policją i ustalono, że na terenie Czech pewna grupa osób dokonywała kradzieży taką samą metodą poruszając się wynajętym samochodem. Podejrzenia potwierdziły się. To pozwoliło na ujęcie oskarżonych – informuje Liliana Łukaszewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
W dwóch przypadkach prokurator oskarżył Miroslava N. i Quazima Q. także o narażenie kierowców na bezpośrednie niebezpieczeństwo doznania co najmniej ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, bo w wyniku uszkodzenia kół po przejechaniu kilkunastu lub kilkudziesięciu kilometrów, doszło do nagłego rozerwania opony w pojazdach.
– Miroslavowi N. i Quazimowi Q. postawiono zarzuty dokonania i usiłowania dokonania kradzieży w warunkach powrotu do przestępstwa oraz narażenia dwóch kierowców na bezpośrednie niebezpieczeństwo doznania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi im za to kara od miesiąca do 7,5 lat pozbawienia wolności. Albańczyk Hysni P. stoi pod zarzutami usiłowania dokonania dwóch przestępstw. Grozi mu pięć lat więzienia – dodaje prokurator Łukaszewicz.
Cała trójka trafiła do aresztu. Przyznali się też do winy i zgodzili na dobrowolne poddanie się karze. Prokurator uzgodnił z nimi następujące kary: z Miroslavem N. – organizatorem procederu – bezwzględną karę 2 lat i 9 miesięcy więzienia, z Quazimem Q. – bezwzględną karę dwóch lat więzienia, a z Hysni P. karę roku pozbawiania wolności z warunkowym zawieszeniem na trzy lata. Oskarżeni będą też musieli naprawić wyrządzone szkody.





