– Jest mi przykro, że przedstawiciele naszego rządu nie potrafią znaleźć odpowiedniego słowa na to, co stało się na Kresach. Na naszym pomniku nie baliśmy się użyć słowa ludobójstwo. To było ludobójstwo i tak to trzeba nazywać – mówi wprost starosta lubiński Adam Myrda. Pomnik upamiętniający Polaków poległych 70 lat temu na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej odsłonięto dzisiejszego popołudnia w centrum miasta.
Olbrzymi kamień, a na nim złoty orzeł w koronie, na którym znajdują się słowa Jana Pawła II: „Głoście prawdę, przebaczcie, ale pamiętajcie”, stanął naprzeciwko małego kościoła, tuż obok dębu papieskiego. Pomnik autorstwa Jana Wojdyło poświęcił ksiądz prałat Wiesław Migdał.
– Ten pomnik powstał z potrzeby serca. To ważne, by pamiętać o Polakach, którzy 70 lat temu zostali w okrutny sposób zamordowani przez Ukraińską Powstańczą Armię. Ten pomnik nie ma być przejawem sprzeciwu wobec kogokolwiek. Ma po prostu czcić zmarłych, których mogił w większości nie odnaleziono. Chcemy mieć gdzie zapalić znicz – tłumaczy Jan Jurczenko, przedstawiciel rodzin zmarłych na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.
Z inicjatywy cieszy się także Sybirak Janusz Siemieniuch, który wraz z żoną, pochodzącą z Podola, pojawił się na dzisiejszej uroczystości. – To wspaniałe, że miasto o nas pamiętało i w końcu wyraziło nasze uczucia ustawiając pomnik na cześć naszych krewnych w tak widocznym miejscu – przyznaje lubinianin.
Żalu do władz kraju nie krył natomiast starosta lubiński Adam Myrda. – To już 70 lat jak rodziny pomordowanych czekają na słowo, które określiłoby tę straszliwą zbrodnię. Dziś w sejmie zdecydowano, by wydarzenia sprzed kilkudziesięciu lat nazwać czystką etniczną o znamionach ludobójstwa. Jest mi przykro, że przedstawiciele naszego rządu nie potrafią znaleźć odpowiedniego słowa na to, co stało się na Kresach. Na naszym pomniku nie baliśmy się użyć słowa ludobójstwo. To było ludobójstwo i tak to trzeba nazywać – mówi wprost szef powiatu, a jednocześnie jeden ze sponsorów pomnika.
Do postawienia symbolicznego kamienia przyczynili się także: Stowarzyszenie Budowy Pomnika Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Kresach II Rzeczypospolitej oraz prezydent Lubina Robert Raczyński, którego podczas dzisiejszej uroczystości zastępował dyrektor Wzgórza Zamkowego Marek Zawadka.
– To wygląda trochę tak, jakby Polacy wstydzili się naszej historii. Takie życie jest dla nich po prostu wygodne. Dumni ze swojej historii są chociażby Anglicy. Dlaczego my nie możemy tacy być? Dlaczego wciąż wszystkich przepraszamy? Jednak historia nie jest ani łatwa, ani przyjemna. Często wiąże się z bólem i smutkiem. Życie z historią jest trudniejsze – mówi Marek Zawadka.





