Odłączył dyskotekę od prądu

27

Zabawa trwała w najlepsze, kiedy nagle zgasło światło. Winna nie była jednak awaria, a… jeden z lubinian. Mężczyzna rozbroił pobliską skrzynkę zasilania energetycznego i wykręcił z niej bezpieczniki. I tak na jakiś czas przerwał sobotnią zabawę w jednej z dyskotek przy ulicy Łukasiewicza.

W dyskotece bawiło się akurat kilkadziesiąt osób. I to właśnie jedna z klubowiczek opowiedziała nam o tej sytuacji. – To było około północy. Tańczymy sobie z koleżankami, kiedy nagle zrobiło się ciemno i głucho – opowiada młoda lubinianka. – Wszyscy wybiegli na zewnątrz, a tam przy skrzynce energetycznej majstruje jakiś mężczyzna – dodaje.

Kobieta opowiada, że zdaniem innych klubowiczów, mężczyzna celowo wykręcił bezpiecznik, który zasila klub. – Może za dużo wypił, a może ktoś go zdenerwował. W każdym razie kolega był świadkiem jak siedział przed skrzynką, coś obliczał. Zachowywał się tak, jakby wiedział, który bezpiecznik trzeba wykręcić. I tak też zrobił – opowiada lubinianka. – Ale to nie wszystko. Po jakimś czasie ten sam mężczyzna wkręcił bezpiecznik! Że też nie bał się porażenia prądem? – pyta zdenerwowana kobieta.

Specjaliści mówią wprost – takie zachowanie to zwykła ludzka głupota! – I mogła się dla tego mężczyzny zakończyć tragicznie – nie ukrywają.

Skrzynka nadal stwarza zagrożenie. Solidna plomba zabezpieczająca została bowiem zerwana. Dziś rano zamykał ją jedynie… drewniany patyczek.

Sprawdziliśmy w Tauronie. Nikt tam przerwy w dostawie prądu nie zgłaszał. Pracownicy firmy wysłali jednak na miejsce pogotowie energetyczne.


POWIĄZANE ARTYKUŁY