LUBIN. Wesoły zwyczaj przebierania się w różnokolorowe stroje w związku z pierwszym dniem wiosny odszedł do lamusa. Uczniowie szkół średnich, by zostać w tym dniu w szkole, potrzebują nieco mocniejszych wrażeń. Z ciekawym pomysłem wyszła dyrekcja I Liceum Ogólnokształcącego, która oprócz Dni Kultury, zorganizowała dla swoich uczniów piknik i zawody sportowe.
– Dlaczego mam się przebierać? Nigdy o tym nie słyszałam. Podejrzewam, że gdyby nie było w naszej szkole Dni Kultury, to każdy wyglądałby jak zwykle – mówi Agnieszka Baczyńska, uczennica I LO. – Nie zauważyłem, by ktokolwiek był dziś ubrany inaczej niż zwykle – dodaje jej kolega Michał. Jedynymi osobami wyróżniającymi się na korytarzach są uczniowie biorący udział w szkolnym musicalu.
– Ta tradycja zanikła około 15 lat temu, przynajmniej w naszej szkole – przyznaje wicedyrektor, nauczycielka geografii w I LO Barbara Mikosza. Tłumaczy, że przebrania nie wystarczą, by uczniowie z chęcią przyszli w tym dniu na lekcje.
– Dzień wagarowicza jest specyficzny. Od kilku lat staramy się zachęcać młodzież, by z okazji
pierwszego dnia wiosny nie opuszczali bezmyślnie zajęć. Stąd organizujemy im pikniki, zawody sportowe, czy tak jak teraz Dni Kultury – wylicza wicedyrektor.
Barbara Mikosza pamięta czasy, gdy całe klasy z chęcią przebierały się w różnobarwne stroje, ozdobione kwiecistymi motywami. W I LO frekwencja jest dziś niewielka. – Połowa maturzystów jest w Częstochowie, część uczniów uczestniczy w warsztatach organizowanych w ramach Dni Kultury, a reszta grilluje i gra na boisku – mówi nauczycielka.





