O historii w biegu

151

Gimnazjaliści maszerowali, a licealiści narzucili sobie szybsze tempo i pobiegli. Po drodze uczyli się o historii Lubina i świata. – Opracowaliśmy lubińską ścieżkę pamięci i dzisiaj nią maszerujemy – mówi dyrektor lubińskiego Gimnazjum nr 4 Anna Słowikowska. Uczniowie natomiast zgodnie przyznają, że taki sposób wpajania wiedzy podoba im się o wiele bardziej niż zwyczajna lekcja w szkole.

To nie była pierwsza taka nietypowa lekcja historii zorganizowana przez lubińską czwórkę w rocznicę napaści Związku Radzieckiego na Polskę, czyli 17 września. Kilka lat temu na pomysł zorganizowania Biegu Pamięci Ofiar Totalitaryzmów wpadł Mirosław Przygoda, wówczas nauczyciel w Gimnazjum nr 4, dziś w I LO. Rok temu gimnazjum zamieniło bieg na marsz, ale za to do inicjatywy przyłączyło się I LO. – My biegniemy. Wspominamy naszą przeszłość i dbamy o zdrowie – mówi, uśmiechając się, nauczyciel z I LO Piotr Marski.

Zarówno gimnazjaliści, jak i licealiści odwiedzili lubiński cmentarz, gdzie pod pomnikiem sybiraków zapalili znicze. Potem młodsi uczniowie piechotą przeszli pod kamień upamiętniający Zbrodnię Lubińską i dalej na Wzgórze Zamkowe. Natomiast starsi pobiegli, wydłużając sobie trasę.

– Biegło siedemnastu uczniów i dwóch nauczycieli – mówi zziajana Angelika Jesionka, uczennica pierwszej klasy I LO, która właśnie pokonała kilka kilometrów w prażącym słońcu. – Bieg trwał 55 minut, ale sama akcja nieco dłużej, bo zatrzymywaliśmy się na przykład w parku Aliantów. Dla mnie to okazja, żeby przypomnieć sobie historię Lubina, ale i okazja do przygotowania się do mistrzostw w taekwondo – dodaje zawodniczka KKSW Lubin.

Gimnazjaliści natomiast historyczną ścieżkę Lubina pokonali nieco wolniej. Po drodze przechodniom rozdawali foldery informacyjne, które przygotowało Gimnazjum nr 4, i słuchali opowieści nauczycieli o historii.

– Po raz pierwszy takie foldery wydrukowaliśmy w ubiegłym roku. Opisują lubińską ścieżkę pamięci. Co roku otrzymują je wszyscy uczniowie klas pierwszych. Chcemy, żeby każdy, kto opuszcza naszą szkołę, znał historię i wiedział, co ważnego wydarzyło się w Lubinie – dodaje Słowikowska. – Planujemy też zwrócić się do władz miasta i powiatu, żeby w miejscach ważnych dla Lubina, takich jak ten kamień, pod którym stoimy, ustawić tablice informacyjne. Tak, żeby każdy, kto odwiedza Lubin, mógł się dowiedzieć, co tutaj się wydarzyło – mówi dyrektor Gimnazjum nr 4. https://youtu.be/rQnHN9gwCiI


POWIĄZANE ARTYKUŁY