Gminy otrzymały podstawę prawną do wypłaty specjalnych świadczeń dla rodziców, którym nie przysługuje urlop i zasiłek macierzyński. Od przyszłego roku osoby pozostające bez pracy, rolnicy, studenci lub zatrudnieni na umowę o dzieło będą mogli liczyć na zasiłek w wysokości tysiąca złotych miesięcznie, wypłacany przez rok. O tym jednak, czy taka forma pomocy zostanie wdrożona, gminy zadecydują we własnym zakresie.
Zmiany w przepisach wprowadziło Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, odpowiadając w ten sposób na apele niektórych samorządów. Zatwierdzone ostatnio przez Senat zmiany w ustawie o świadczeniach rodzinnych dają gminom możliwość ustanawiania własnych form pomocy, odpowiadających faktycznym potrzebom mieszkańców.
Wypłata takiego zasiłku dla wielu rodzin byłaby bardzo dużym wsparciem, jednak nie należy się spodziewać, że zostanie on powszechnie wprowadzony. Ministerstwo dało bowiem samorządom możliwość dodatkowej pomocy finansowej, ale w ślad za tym do gminnych kas nie wpłyną dodatkowe pieniądze. Nowe świadczenia będą musiały być pokryte z dotychczasowych budżetów. W rezultacie gminy powiatu lubińskiego mogą pozostać przy dotychczasowych zasadach udzielania wsparcia rodzinom.
– Rząd nie ma pomysłu na politykę prorodzinną i próbuje zrzucić wszystko na samorządy, nie dając na to pieniędzy – mówi rzecznik prezydenta Lubina Jacek Mamiński. – Prezydent Raczyński od dawna mówi, że to niskie podatki, a nie zapomogi, pomogą polskim rodzinom – zaznacza.
W podobnym tonie wypowiada się również Krystian Kosztyła, burmistrz Ścinawy. – Jestem gorącym zwolennikiem wprowadzania rozwiązań, które wspierają rodziny i mogą przez to pomóc w zwiększaniu dzietności. Już teraz środki, jakimi dysponujemy np. na subwencje oświatowe, są zdecydowanie zbyt małe. Nie mamy rezerwy budżetowej, która pozwalałaby na uruchomienie takiej pomocy jeszcze w tym roku – przyznaje.
Nowelizacja przepisów dopiero wchodzi w życie, dlatego samorządy jeszcze nie analizowały możliwości, jakie im dają te zmiany przepisów. W Rudnej trwają obecnie prace nad Gminnym Programem Opieki na Dzieckiem i Rodziną. Gmina do tej pory zapewniała m.in. bezpłatne posiłki dla dzieci, bezpłatne zajęcia w trakcie ferii i wakacji oraz stypendia dla uczniów. Nie oferowała natomiast np. becikowego. Zdaniem Doroty Wojtun-Koblańskiej, dyrektora Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Rudnej, jest za wcześnie, by mówić, czy w tworzonym właśnie programie znajdzie się nowa forma zasiłków.
Władze gminy wiejskiej Lubin również nie zajmują jednoznacznego stanowiska w tej sprawie. Być może temat ten będzie brany pod uwagę podczas prac nad przyszłorocznym budżetem.





