Nad stosowaniem się strażników miejskich do zasad ruchu drogowego zastanawia się Czytelnik, który przesłał zdjęcie do naszej redakcji. Internauta coraz częściej widuje na mieście patrole staży miejskiej, obsługujące przenośny fotoradar. – Oczywiście nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że robią to zgodnie z przepisami – podkreśla.
Mężczyzna zastanawia się, w jaki sposób strażnicy wjechali na przystanek nie łamiąc przy tym przepisów. – Straż miejska od kilku lat należy co prawda do grupy pojazdów uprzywilejowanych, jednak także i ona musi spełniać odpowiednie wymogi. Są to, na przykład akcje ratownicze, utrzymanie porządku publicznego czy wykonywanie zadań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa. Kontrolowanie prędkości, z którą poruszają się poszczególni kierowcy, nie uratuje nikomu życia – zauważa Czytelnik.
Sprawę komentuje koordynator ds. służby lubińskiej straży miejskiej, Mieczysław Żebrowski. – Kontrole, które przeprowadzamy, są jak najbardziej legalne – podkreśla strażnik. – We wspomnianym miejscu znajduje się tabliczka informująca o możliwej kontroli prędkości. Nie wiem więc, skąd takie zarzuty – przyznaje.
Mieczysław Żebrowski tłumaczy, że każdy harmonogram kontroli musi zatwierdzić komendant policji. – Wszystko jest więc zgodne z przepisami – zapewnia.





