– Armia radziecka nie przyjechała tu na zakupy. To nie były zakupy, ale okupacja. Ta konferencja ma nazwać rzeczy po imieniu – mówił prezydent Lubina Robert Raczyński podczas rozpoczętej właśnie konferencji naukowej dotyczącej okupacji sowieckiej w latach 1945-1993. Do Lubina zjechali naukowcy z całego kraju zajmujący się tą problematyką.
Nie jest proste zgromadzić tyle mądrych głów w jednym miejscu i to nie w ośrodku akademickim. Ich dzisiejsze prezentacje wkrótce zostaną opublikowane przez Ośrodek Kultury Wzgórze Zamkowe, który zorganizował konferencję.
– Pierwsza publikacja powinna się ukazać w internecie już za miesiąc. Teksty będzie można przeczytać bezpłatnie. Chcemy w ten sposób dorzucić małą lubińską cegiełkę do edukacji historycznej – stwierdza dyrektor Wzgórza Zamkowego Marek Zawadka.
Jak mówi szef Wzgórza, dzisiejszą konferencją chcą po trosze dokonać korekt w wiedzy historycznej o tamtym okresie.
– Myślę, że ta konferencja to rozpoczęcie dyskusji i prawdziwej oceny tego, co się rozpoczęło w 1945 roku i zakończyło w 1993 – komentuje prezydent Raczyński. – Formalnie uzyskaliśmy niepodległość po opuszczeniu przez armię radziecką naszego kraju. Bo niepodległość nie polega na zapisie w konstytucji, ale na wolnej woli, na wolności. W Polsce funkcjonuje ciepły stosunek do tamtego okresu. A to nie była gościna, bo ani moi rodzice, ani sąsiedzi ich tu nie zapraszali. Nie słyszałem, żeby ktoś pobyt armii hitlerowskiej na ziemiach polskich nazywał gościną, a przyjęło się tak określać pobyt u nas armii radzieckiej. To zafałszowanie historii. To było zniewolenie i okupacja – dodaje prezydent.
Dzisiejsza konferencja sprowokowała wiele pytań na temat różnych sposobów obchodzenie 20. rocznicy wyjścia wojsk radzieckich z Polski. W Lubinie zorganizowano właśnie między innymi konferencję naukową, zaś do Legnicy zaproszono Rosjan, którzy kiedyś mieszkali w tym mieście.
– Myślę, że ta różnica wynika z osobowości. Doktor Marek Zawadka jest dojrzałym historykiem. W Lubinie mamy konferencję naukową, a w Legnicy przyjęło to formę przedstawienia, folkloru – komentuje prezydent Raczyński.
– Nie chcemy hucpy! Nie zatrudniliśmy grupy rekonstrukcji, bo co mieliśmy rekonstruować? Gwałty? Demontaże? – dodaje Marek Zawadka. – My przygotowaliśmy poważną konferencję naukową, a nie happening artystyczny.





