![]()
Nawet bez takich zawodników jak Mijlan Pusicy, Tiago Rochy i Ivan Nikcevic, Wisła Płock nie miała większych problemów z ograniem podopiecznych Jerzego Szafrańca. Co prawda w drugiej części meczu lubinianie nawiązali równorzędny bój z wicemistrzem Polski, ale różnica bramkowa była nie do odrobienia. Miedziowi przegrali 31:41.
Początek spotkania na parkiecie Szkoły Podstawowej nr 14, to zupełna dominacja przyjezdnych. Obrotowy Wisły Kamil Syprzak otworzył wynik spotkania. Po pięciu minutach przyjezdni prowadzili 0:5. Zagłębie raziło nieskutecznością rzutową, a w dodatku łatwo traciło piłkę. Pocieszeniem dla oka kibica z Lubina było kilka ładnych interwencji Patryka Małeckiego, który szybko zmienił w bramce niezbyt dobrze dysponowanego Yuriyego Shamrylo. Pierwsze celne trafienie dla gospodarzy zdobył rozgrywający Oleg Macharashvili. Po kwadransie spotkania, na tablicy wyników mieliśmy rezultat 2:11 dla Płocka. Lubinianie nie potrafili przebić się przez solidny mur gości. Za to podopieczni Manolo Cadenasa mieli się dobrze i w 20. minucie wygrywali 5:16, a do szatni schodzili z wynikiem 13:22.
W drugiej połowie Jerzy Szafraniec nie załamywał rąk już tak często jak to miało miejsce w pierwszej odsłonie meczu. Warte uwagi były kolejne skuteczne interwencje Patryka Małeckiego zarówno w sytuacji szybkiej kontry Wisły jak i stałego fragmentu gry w postaci rzutu karnego. Właśnie te momenty dodały nieco skrzydeł kolegom walczącym o piłkę w polu. Miedziowi zaczęli nawet zmniejszać sporą stratę i w pewnym momencie przegrywali tylko kilkoma bramkami. Niestety należy pamiętać, że Wisła Płock, to zespół topowy. Ekipa Manolo Cadenasa sukcesywnie wykonywała celne trafienia zwyciężając w Lubinie, 31:41. MVP został okrzyknięty Oleg Macharashvili.
Zagłębie: Małecki, Shamrylo, Wiącek – Michałów 3, Stankiewicz 7, Gumiński 4, Przysiek 2, Kuzdeba 3, Marciniak, Macharashvili 8, Szymyślik 1, Halilbegović 1, Wolski 2, Czuwara, Nowakowski.
Wisła: Morawski, Corales, Wichary – Daszek 7, Racotea 4, Tioumenstev 3, Wiśniewski 5, Ghionea 8, Piechowski 3, Jurkiewicz 2, Syprzak 4, Zelenović 3, Montoro 2.
– Pierwsza połowa była prowadzona pod dyktando Wisły. Początek z naszej strony był zbyt bojaźliwy. Mecz dopiero rozpoczął się w drugiej połowie. Podziałało na nas na pewno to, że nie chcieliśmy u siebie przegrać z Wisłą jakąś abstrakcyjną liczbą bramek. W drugiej połowie wyglądało to zdecydowanie lepiej po naszej stronie – komentuje Wojciech Gumiński, MKS Zagłębie Lubin.
– Myślę, że spotkanie rozpoczęliśmy dobrze, ale późnie po wypracowaniu sporej zaliczki nieco się rozluźniliśmy. Straciliśmy zdecydowanie za dużo bramek. Nie ujmując przeciwnikowi, ale to zdecydowanie za dużo – komentuje Kamil Syprzak, Wisła Płock.




