Narzekają na oznakowanie przy S3

7536

Zamiast jechać prosto, wjeżdżają do miasta. Kierowców, zwłaszcza tych z obcych województw, w błąd wprowadzać ma oznakowanie przy powstającej drodze ekspresowej S3 między Lubinem a Polkowicami. O wyjaśnienia poprosiliśmy głównego inwestora, czyli Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.

Chodzi o zjazd z ekspresówki przed Lubinem od strony Polkowic. – Kierowcy z innych województw nie wiedzą, że mają jechać prosto i wjeżdżają do miasta. Jadąc do Lubina, na skrzyżowaniu ulic Hutniczej i Jana Pawła II zobaczyłem trzy pojazdy z rejestracjami zaczynającymi się na literę S, jedną K i jedną O. Myślę że zmierzały one w stronę S3 . Proszę o zbadanie sprawy. Moim zdaniem niepotrzebnie zwiększa się ruch samochodów w Lubinie – pisze jeden z lubińskich kierowców.

Podobnych sygnałów od kierowców w ostatnich tygodniach otrzymaliśmy więcej. Dotyczyły przede wszystkim mało czytelnego oznakowania przy S3. O komentarz zapytaliśmy więc GDDKiA.

– Oznakowanie w miejscu rozjazdu zostało wykonane zgodnie z zatwierdzoną czasową organizacją ruchu – mówi Magdalena Szumiata, rzecznik prasowy dolnośląskiego oddziału Dyrekcji. – Lewoskręt wydłużony jest betonowymi separatorami, wstawione zostały dodatkowe znaki, zmieniono opisy tablic informujących. Przed rozjazdem umieszczone są po trzy znaki informacyjne F21 i E2a w odległościach 300 i 200 metrów. Kierowcy już dużo wcześniej są informowani o rozjeździe. Oznakowane jest każdego dnia monitorowane i w przypadku zniszczeń czy uszkodzeń na bieżąco uzupełniane – tłumaczy.

Jak zauważa Magdalena Szumiata zastosowanie dodatkowych znaków zmniejszyłoby czytelność wprowadzonej organizacji. Poza tym wykonawca dodatkowo zainstalował lampy ostrzegawcze na oznakowaniu przed rozjazdem.

– Należy pamiętać, że obowiązująca organizacja ruchu jest tymczasowa. Wykonawca prowadzi roboty w taki sposób, aby jeszcze w tym roku oddać ten ponad 14 km odcinek S3 – dodaje przedstawicielka GDDKiA.