Narzekają na chłód w autobusach

25

– Za oknem coraz zimniej, a w autobusach nie raczą nawet włączyć ogrzewania – denerwuje się Czytelnik, który zadzwonił do naszej redakcji. Mężczyzna codziennie rano dojeżdża do pracy autobusem komunikacji miejskiej i jest oburzony temperaturą, która panuje w pojeździe. Sprawę komentuje prezes PKS Kazimierz Ziółkowski.

Czytelnik nie rozumie dlaczego sezon grzewczy, który już się rozpoczął, nie obejmuje także autobusów miejskich. – W blokach grzeją, a tutaj nie. Co lub kto o tym decyduje? – zastanawia się mężczyzna.

Otóż – jak tłumaczy szef PKS – warunki w tej kwestii dyktuje wyłącznie temperatura. – W tym tygodniu kierowcy zostali poinformowani o zarządzeniu, które będzie ich zobowiązywało do ogrzewania autobusów począwszy od pierwszego porannego kursu do godz. 7 rano – informuje Kazimierz Ziółkowski.

Następnie, w nagrzanym autobusie, temperatura utrzymuje się sama, dzięki pracy silnika. – Poza tym w ciągu dnia nie jest jeszcze zimno. Drugą sprawą jest to, że bardzo ciężko porządnie nagrzać pojazd, który jest regularnie wietrzony przez otwieranie drzwi – zauważa prezes.

Mimo wszystko kierowcy intuicyjnie wiedzą kiedy włączyć ogrzewanie. – Jednak na ciągłe grzanie w autobusach komunikacji miejskiej jest jeszcze czas. Nie zapominajmy, że wiąże się to z dużo większym zużyciem paliwa – podkreśla szef PKS.


POWIĄZANE ARTYKUŁY