Owacje na stojąco, bisy oraz niezwykła energia – zarówno na scenie, jak i na widowni. W Centrum Kultury „Muza” w Lubinie odbył się koncert z okazji Dnia Kobiet – wiosenna odsłona „Symfonii Dźwięków” w wykonaniu Narodowej Orkiestry Dętej. Wieczór upłynął pod znakiem pięknej muzyki, znakomitych solistów i gorącej reakcji publiczności.

„Cyrulik Sewilski”, żywiołowe „El Cumbanchero” Rafaela Hernandeza, „Być kobietą” czy „Baby, ach te baby” – to tylko część utworów, które wybrzmiały podczas dzisiejszego koncertu dedykowanego wszystkim kobietom. Wiosenna odsłona „Symfonii Dźwięków” po raz kolejny wypełniła salę „Muzy” po brzegi i zamieniła wieczór w prawdziwe muzyczne święto.
Program koncertu był starannie dobraną mieszanką klasyki, muzyki filmowej i ponadczasowych przebojów polskiej estrady. Publiczność usłyszała utwory, które od lat wzruszają i bawią kolejne pokolenia. Wśród nich znalazły się m.in. „Ada to nie wypada”, „Sex appeal” czy „Bo z dziewczynami”.

Szczególnym momentem wieczoru było wykonanie właśnie „Ady to nie wypada”, która w tym roku obchodzi swoje 90. urodziny. Z utworem zmierzyli się niezwykle utalentowani młodzi soliści – 26-letnia Justyna Jarząbek i Michał Kondyjowski – nadając mu nowe, bardzo osobiste brzmienie.
Koncert zakończył się owacjami na stojąco, a artyści aż dwukrotnie wracali na scenę na bis.
Jednym z najbardziej energetycznych momentów wieczoru okazało się „El Cumbanchero”, które – dzięki niezwykle dynamicznej aranżacji – porwało publiczność w niemal nierzeczywistą muzyczną przestrzeń.

Nie zabrakło również efektownych popisów instrumentalnych. Zachwycały solówki na oboju, saksofonie, puzonie, flecie, fagocie, trąbkach i perkusji, które publiczność nagradzała spontanicznymi brawami.
– Nie ukrywam, pograłem sobie dzisiaj trochę dzięki genialnym aranżacjom Michała Olearczyka i Maćka Prokopowicza do złotych przebojów, które wszyscy doskonale znają. Mogliśmy je pokazać w nowych odsłonach i myślę, że także dla nas muzyków było to niezwykłe doświadczenie – powiedział saksofonista Narodowej Seweryn Graniasty.
Koncert był także muzyczną podróżą przez różne style i epoki – od operowej klasyki, przez hiszpańskie rytmy „Espana Cani”, aż po dynamiczne „Rush” Samuela R. Hazo, które należało do najbardziej wymagających utworów w repertuarze.
– To był kolejny wyjątkowy koncert zarówno za sprawą cudownych muzyków i wspaniałej publiczności. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni lubinianom za takie przyjęcie. To były piękne chwile, z całego serca za nie dziękuję – mówi Urszula Kozon, dyrektor Narodowej Orkiestry Dętej w Lubinie.
Podczas koncertu nie zabrakło także wzruszającej niespodzianki. Muzycy dedykowali swojej dyrektor utwór „Ninon, ach uśmiechnij się” – słynny szlagier z 1933 roku spopularyzowany przez Jana Kiepurę. Po jego wykonaniu wokalista Michał Kondyjowski wręczył Urszuli Kozon bukiet kwiatów.

– To był koncert niezwykle ekscytujący. Muzycy Narodowej jak zwykle dali z siebie wszystko, a dwa najtrudniejsze utwory – „Rush” Samuela Hazo i „El Cumbanchero” w niezwykle wymagającej aranżacji – wykonali wręcz fenomenalnie. Jestem z nich niezwykle dumna – podsumowuje dyrygentka Justyna Chmielek-Korbut.
Wiosenna odsłona „Symfonii Dźwięków” po raz kolejny pokazała, że Narodowa Orkiestra Dęta potrafi łączyć elegancję klasyki z energią muzyki rozrywkowej, tworząc koncerty, które publiczność zapamiętuje na długo. A tegoroczny Dzień Kobiet w „Muzie” był bez wątpienia jednym z tych wieczorów, kiedy muzyka naprawdę połączyła scenę z widownią.
MG/ Fot. Tomasz Folta















































