Najtaniej toyotą i z małżonkiem

3215

Ostatni raz tak tanio było w 2015 roku – ceny ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej dla kierowców ciągle maleją. Dolnoślązacy ten trend odczuwają jednak w małym stopniu – nasze województwo znajduje się w czołówce regionów, gdzie OC kosztuje najwięcej.

Fot. Pixabay

W III kwartale tego roku średni koszt OC spadł aż do 604 zł. Tak niskie ceny obowiązkowej polisy komunikacyjnej nie były notowane od sześciu lat. Biorąc jednak pod uwagę, że wzrosła średnia cena likwidacji szkody, kierowcy powinni liczyć się wkrótce z możliwymi podwyżkami. W raporcie „RanKING – rynek i ceny ubezpieczeń komunikacyjnych” eksperci porównywarki rankomat.pl podsumowują, jak kształtowały się średnie składki OC w minionym kwartale i sprawdzają, w których regionach Polski kierowcy mogli liczyć na najkorzystniejsze oferty ubezpieczycieli.

– Od zakończenia okresu dynamicznych podwyżek w 2017 r. przeciętna składka spadła już o 26 proc. To z pewnością pozytywna informacja dla kierowców, jednak niepokojąca z punktu widzenia systemu ubezpieczeniowego, bo jednocześnie obserwujemy wzrost wartości średniej szkody likwidowanej z polisy OC. Jeśli taka sytuacja utrzyma się przez dłuższy czas, nieuniknione będzie podwyższenie obowiązujących stawek. Istotne dla cen OC będzie także planowane przez rząd powiązanie ich wysokości z wykroczeniami popełnianymi przez kierowców – komentuje Tomasz Masajło, prezes zarządu rankomat.pl.

Najdrożej na Dolnym Śląsku, najtaniej toyotą

Z danych rankomat.pl wynika, że najwięcej za ubezpieczenie OC płacili kierowcy z województw: pomorskiego (686 zł), mazowieckiego (662 zł) i dolnośląskiego (652 zł). Na najniższe składki mogli natomiast liczyć kierowcy z województw: opolskiego (497 zł), podkarpackiego (501 zł) i świętokrzyskiego (527 zł).

W tym rankingu w ciągu ostatnich trzech miesięcy najdroższym miastem wojewódzkim okazał się Wrocław – tu za polisę kierowcy płacili średnio 789 zł. Na drugim biegunie znalazło się Opole, gdzie płacono 536 zł.

W dalszym ciągu za OC najwięcej płacą najmłodsi kierowcy – 19-latkowie płacili średnio 2 080 zł. Największe obniżki otrzymują zaś 56-latkowie (466 zł).

Najtańsze w ubezpieczeniu były samochody marki Toyota, najdroższe – BMW. Więcej płacą też za ubezpieczenie panny i kawalerowie, na osoby będące w związkach małżeńskich towarzystwa ubezpieczeniowe patrzą dużo przychylniej.

źródło: materiały prasowe