Najpierw się zgodzili, potem odmówili

14

Była szansa, że zostanie wybita moneta upamiętniająca 30. rocznicę Zbrodni Lubińskiej. Do pomysłu pozytywnie odniosła się rada działająca przy Narodowym Banku Polskim. Potem jednak rada się zmieniła, a wraz z nią opinia na temat tej monety. Dlaczego? Na to pytanie NBP nam nie odpowiedział.

W styczniu 2010 roku prezydent Lubina Robert Raczyński zaproponował, aby wybić monetę upamiętniającą 30. rocznicę Zbrodni Lubińskiej. Jeszcze tego samego roku jego wniosek został pozytywnie zaopiniowany przez radę historyków, organ opiniodawczo-doradczy działający wówczas przy NBP.

Plan emisji monet kolekcjonerskich na kolejny rok zatwierdzany jest w połowie roku poprzedzającego, więc w tym przypadku moneta na lubińską rocznicę musiałaby zostać zatwierdzona w 2011. Jednak do tego czasu zmieniła się rada i jej opinia.

– Zgodnie z obowiązującymi w NBP zasadami inicjatywy emisyjne opiniowane są przez radę do spraw numizmatycznych, organ opiniodawczo-doradczy powołany przy zarządzie NBP w październiku 2010 r. Kierując się ogólnym celem emisji monet kolekcjonerskich rada opracowuje plan emisyjny upamiętniający największe wydarzenia o znaczeniu ogólnonarodowym. Rada do spraw numizmatycznych w marcu 2011 roku, opracowując rekomendację planu emisji na 2012, nie rekomendowała tematu 30. rocznicy Zbrodni Lubińskiej i nie znalazł się on w planie emisji – poinformowało nas biuro prasowe NBP po prawie dwóch tygodniach od wysłania do nich pytań w tej sprawie.

Na pytanie, dlaczego rada do spraw numizmatycznych nie wydała pozytywnej opinii, mimo, że wcześniej uczyniła to rada historyków, biuro nie odpowiedziało.


POWIĄZANE ARTYKUŁY