– Jeśli ja się teraz poddam, to nikt w Lubinie nic już nie otworzy – mówi wprost Adam Pisarski, właściciel klubu muzycznego Euforia, który w ubiegłym tygodniu został podpalony. Lubinian zapowiada, że odbuduje klub w jeszcze lepszej wersji, wyznaczył też nagrodę za wskazanie sprawców podpalenia – 50 tys. zł!

Euforia spłonęła w miniony piątek, 13 marca. Policja wszczęła postępowanie wyjaśniające, ale od początku nikt nie miał wątpliwości, że klub został podpalony. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Tego samego dnia właściciele opublikowali w mediach społecznościowych wpis, w którym wyraźnie zaznaczyli, ze nie godzą się na niszczenie cudzej pracy i miejsca, które zostało stworzone z sercem dla innych ludzi. Od razu otrzymali tez mnóstwo wsparcia od internautów i nie tylko.
– Wiele osób zadeklarowało nam pomoc, to bardzo budujące, że otrzymujemy tak duże wsparcie od mieszkańców i nie tylko. Odebraliśmy też wiele telefonów od artystów, którzy – podobnie jak my – mówią „Stop przemocy”. Tym hasłem się kierujemy i planujemy zorganizować koncert charytatywny. Mamy już wstępne deklaracje artystów, którzy są gotowi zagrać, szukamy teraz miejsca. Zebrane środki przeznaczymy na odbudowę klubu. Mimo problemów, my się nie poddajemy. Za trzy miesiące wrócimy do jeszcze lepszej Euforii – zapowiada właściciel.
Plany są takie, by koncert odbył się w okolicach 24 kwietnia. Wtedy bowiem w Euforii miał zagrać raper Słoń.
Jednocześnie właściciele poinformowali w mediach społecznościowych, że wyznaczyli nagrodę – 50 tys. zł – dla osoby, której informacje doprowadzą do wskazania sprawcy lub sprawców podpalenia, a następnie zostaną potwierdzone przez policję i będą podstawą do postawienia zarzutów.
„To 50 000 zł dla osoby, która realnie pomoże ustalić winnych. Gwarantujemy pełną anonimowość informatorom. Ktoś zniszczył miejsce, które dopiero zaczynało swoją historię. Ktoś uderzył nie tylko w budynek, ale też w pracę, marzenia i wysiłek wielu ludzi. Dlatego nie odpuścimy. #stopwandalizmowi”
– czytamy w poście na facebooku.
Tam też wskazano kontakt do właścicieli Euforii. Jak dodają, są otwarci również na kontakt z osobami, które również chcą wesprzeć tę inicjatywę i dołożyć swoją cegiełkę, by zatrzymać przemoc i wandalizm.





